Na pięćdziesiątą rocznice ślubu dwoje staruszków wybrało się do swojej
ulubionej kawiarenki. Usiedli przy stoliku i zaczęli prowadzić
rozmowę:
- Pamiętasz kochanie, to tutaj zaprosiłeś mnie ponad 50 lat temu, było
  tak wspaniale.
- A ty pamiętasz jak było wspaniale, kiedy po wyjściu stąd poszliśmy w
  stronę parku? Kiedy mijaliśmy ogrodzenie, nagle wzięła mnie taka
  chcica, oparłaś się o plot a ja cię zerznąłem.
- Tak, pamiętam, a może by to powtórzyć? Ja jeszcze mogę, a ty?
- Ja tez, chodźmy szybko bo juz zaczynam się podniecać.

Po tych słowach niemal wybiegli z kawiarenki. Cala rozmowę usłyszał
przypadkiem chłopak siedzący przy sąsiednim stoliku. Pomyślał sobie, że
ciekawie będzie zobaczyć czy faktycznie dwoje staruszków odważy się
uprawiać seks w parku. Poszedł za nimi i oto co zobaczył. Babcia
podwinęła spódnice i ściągnęła majtki, dziadek nawet nie fatygował się
ze ściąganiem czegokolwiek tylko rozpiął rozporek, oparł babcie o plot i
ostro zabrał się do roboty. Na to co nastąpiło potem, chłopak znal tylko
jedno określenie ?

rznięcie stulecia.

Nie widział nigdy czegoś podobnego na filmie, żaden znajomy o czymś
takim mu nie mówił no i nie znal tego z własnych doświadczeń. Dziadek
posuwał babcie wręcz w fenomenalnym, iście olimpijskim tempie, tempie
którego nikt by chyba nie wytrzymał. Byłby to niewątpliwie sprint, gdyby
nie fakt, że dziadek pracował przez niemal godzinę nie przestając nawet
przez sekundę i ani razu nie zwalniając tempa. Tyłek mu chodził niewiele
wolniej niż kolibrowi skrzydełka. Dopiero po ok. godzinie zmęczenie
kochankowie opadli na ziemie i ciężko oddychali przez kolejna godzinę.

"Jaki jest jego sekret? gdybym ja tak posuwał to nie miałbym
najmniejszego problemu z kobietami, musze poznać jego sekret?" pomyślał
sobie chłopak, zebrał się na odwagę i podszedł do wycieńczonej pary:

- Przepraszam pana najmocniej - powiedział - ale musze poznać pana
  sekret.  Jeśli potrafi pan tak ostro uprawiać seks w tym wieku, to 50
  lat temu musiał być pan wręcz niesamowity!
- Synu. 50 lat temu ten pieprzony plot nie był pod napięciem.
%
Przychodzi pięcioletni chłopczyk ze zdechłą żabą na smyczy i
skarbonką pod pachą do burdelu. Podchodzi do burdelmamy i pyta:
- Czy można prosić dziewczynę z AIDS?
- Mały przecież ty masz 5 lat? co ty byś z nią zrobił i dlaczego
  z AIDS? Nie, my nie mamy dziewczyn z AIDS!
- Ale ja naprawdę potrzebuję - mówi i rozbija skarbonkę.
  Mama widząc pieniądze staje się bardziej skłonna do negocjacji
- No dobrze, ale po co ci ta dziewczyna z AIDS?
- Potrzebna!
- Powiedz to może coś się znajdzie...
- No dobra. Chodzi o to że jak zrobię to z dziewczyną z AIDS to
  będę miał AIDS. I jak wrócę do domu to moja opiekunka, która
  mnie wiecznie molestuje też będzie miała AIDS. A potem jak mój
  tatuś ją odwozi, to ona mu daje na tylnym siedzeniu... i on też
  będzie miał AIDS. A jak tatuś wraca to w nocy grzmocą się z
  mamusią... i ona też będzie miała AIDS. A rano jak tato
  wychodzi do pracy to przyjeżdża pan od zbierania śmieci i
  wpada do nas i mamusia daje mu dupy. I on też będzie miał AIDS.
  I O TEGO SKURWIELA MI CHODZI, BO MI ŻABĘ PRZEJECHAŁ.
%
Dzwoni telefon....
- Halo? Czy to pralnia???
- Sralnia, kurwa, nie pralnia!!! Ministerstwo kultury kutasie jebany!!!
%
- Skąd wraca blondynka niosąc dwa wiadra spermy ?
- ?
- Z płukania żołądka.
%
Chłopak do dziewczyny:
- Wiesz... Mój penis jest jak jogurt Danone...
- Taki delikatny ?
- Nie, oddaje Tobie co kryje w sobie...
%
Trzy żony opowiadają o penisach swych mężów:
Pierwsza : mój jest jak porsche - zwinny, szybki, lubi ostrą jazdę.
Druga : mój jest jak mercedes - ekskluzywny, lśni w słońcu,
        wygodnie się jeździ.
Trzecia: a mój jest jak polonez - bez ssania nie ruszy.
%
Leci samolot. Nagle jakaś awaria, kupa dymu, ogień, ludzie panikują.
Jeden z pasażerów podbiega do kapitana i pyta:
- Co z kobietami?
- Pierdolić kobiety!
- A zdążymy?...
%
Przychodzi zapłakana córka do matki i mówi:
- Mamo, jestem w ciąży...!!!
Zdenerwowana matka na to:
- Dziewczyno, gdzieś ty miała głowę...
- Pod kierownicą - odpowiada rozrzewnionym głosem córka..
%
Kłócą się plemniki:
- Ja będę chłopcem!
- Ja będę dziewczynką!
- Ja będę chłopcem...!
Nagle jeden mówi:
- Zamknijcie się jełopy, jesteśmy dopiero w przełyku...
%
- Kochanie powiedz mi coś słodkiego...
- Nie teraz, jestem zajęty.
- Kochanie, no powiedz mi coś słodkiego...
- Naprawdę, teraz nie mam czasu.
- Ale kochanie, chociaż jedno słówko...
- Miód do kurwy nędzy i się odpierdol!
%
Facet wraca z łazienki, kładzie się obok żony i zaczyna ją
atakować. Ona zaczyna się tłumaczyć, że dzisiaj boli ją głowa.
- A, nic nie szkodzi! - mówi mąż. - Właśnie wysmarowałem sobie
  małego aspiryna.... Jak wolisz, kotku? Doustnie? A może
  czopeczek?
%
Jasio kopie dół w ogródku.
Zaciekawiony sąsiad pyta:
- Co robisz?
- Kopię grób dla mojej złotej rybki.
- Ale czemu taki duży?
- Bo jest w twoim pierd***nym kocie!
%
Przychodzi facet do apteki, pokazuje dłoń i mówi:
- Pięć.
- Co pięć ? - pyta aptekarz.
- Pięć tabletek viagry. Zaprosiłem pięć fajnych lasek na
  wieczór.
Następnego dnia ten sam facet przychodzi znowu i pokazuje dwie
dłonie.
- Co? Dziesięć ? - pyta aptekarz.
- Nie, krem do rąk... Nie przyszły.
%
Dwóch gejów odstawia szermierkę na penisy. W pewnym momencie jeden z nich
zostaje trafiony, upada na ziemie, wypina dupę do góry i woła:
- DOBIJ MNIE, DOBIJ!
%
Płynie stado plemników jajowodem. Nagle jeden słabiutki, który
płynie ostatni, krzyczy:
- Panowie, zdrada, jesteśmy w odbycie - wracajmy!
Całe stado w tył zwrot, a ten płynąc dalej mruczy pod nosem:
- I tak rodzą się geniusze.
%
Wpada uzbrojony facet z maską na twarzy do banku spermy, łapie jedną
pielęgniarkę, która niesie kubeczki ze spermą i mówi:
- Łykaj, łykaj, ale to już!!
Wystraszona pielęgniarka bierze otwiera kubeczki i wypija. Facet ściąga maskę
i mówi:
- I co kochanie, dało się przełknąć, co?
%
Przychodzi facet do lekarza:
- Boli mnie chuj!
- Jak pan mówi?!
- Nie. Jak rucham...
%
- Klient rozwiązuje krzyżówkę i pyta innego:
- Otwór u kobiety na literę 'p'...
- Poziomo czy pionowo ?
- Poziomo...
- To pisz 'pysk'.
%
Zadzwonił telefon. Blondynka odbiera:
- Halo? - Cisza. Blondynka powtarza:
- Halo? - i słyszy sapiący głos w słuchawce:
- Chcesz, abym przyjechał do Ciebie. Rozebrał cię powolutku. Wymasował
  piersi.  Wycałował uda. Wjechał językiem wyżej. Zaczął lizać patelnie.
  Liżąc patelnię, masował twoje piersi. I po godzinie tego wstępu, wjechał
  w zagadnienie i tak jechał przez dwie godziny.
Na to blondynka;
- I zgadłeś to wszystko po moim drugim "Halo?" ?
%
Zajączek mówi do niedźwiedzia:
- Dzisiaj idę na imprezę. Jak wrócę mogę być lekko podpity, więc proszę
  nie bij mnie.
Następnego dnia zajączek wstaje rano z łóżka, patrzy w lustro, a tam
cała mordka obita.
- Niedźwiedź! Przecież mówiłem ci żebyś mnie nie bil - mówi zajączek.
- Wyzywałeś mnie od kutasów. Wytrzymałem. Wyzywałeś moją starą od kurew.
  Wytrzymałem. Nazwałeś mojego starego zmarszczonym kutasem. Wytrzymałem. Ale
  kiedy nasrałeś na środku pokoju, włożyłeś w to patyczki i powiedziałeś, że
  jeżyk dzisiaj śpi z nami - NIE WYTRZYMAŁEM!!!
%
Policjant pyta staruszkę:
* Wiek?
** 86 lat
* Czy mogłaby pani opowiedzieć swoimi słowami, co tu się właściwie
  wydarzyło?
** Siedziałam na ławce na tarasie przed domem, podziwiając ciepły
   wiosenny wieczór, kiedy przyszedł ten młodzieniec i usiadł obok mnie.
* Znała go pani?
** Nie, ale był przyjaźnie nastawiony.
* Co stało się po tym, jak usiadł obok pani?
** Zaczął  pocierać moje udo.
* Czy powstrzymała go pani?
** Nie.
* Dlaczego?
** Bo odczuwałam przyjemność. Nikt nie robił tego od czasu, kiedy mój
   mąż odszedł z tego świata 30 lat temu.
* Co stało się potem?
**  Zaczął pieścić moje piersi.
* Czy próbowała go pani powstrzymać?
** Nie.
* Dlaczego?
** Mój Boże, dlaczego? Było mi tak dobrze, czułam że naprawdę żyję. Od
   lat tak się nie czułam!
*  Co stało się później?
** Cóż, rozpalił mnie do czerwoności, więc rozłożyłam  nogi i zawołałam:
   "Bierz mnie, chłopcze, bierz mnie!"
* I co? Zrobił to?
** Nie, do diabła! Zawołał "Prima aprilis!"
   I wtedy zastrzeliłam skurwiela!
%
Facet podchodzi do dziewczyny siedzącej przy stoliku w knajpie.
- Masz ochotę na chwilę magii ze mną?
Ona zaciekawiona:
- Magii?
- Tak, idziemy do mnie, wsiadasz na mnie, pieprzymy się, a potem znikasz
%
- Co Murzyn ma białego?
- Murzyn ma białego słuchać!!!
%
Rozmawia dwóch mężczyzn.
- Ja podczas stosunku zakładam swojej kobiecie maskę gazową - mówi
  jeden.
- Ale po co? - pyta kolega.
- Po pierwsze, nie muszę oglądać jej twarzy. Po drugie, nie przejmuję
  się, kiedy nie umyje zębów. A po trzecie, jak jej przykręcę dopływ
  powietrza, to wije się jak szesnastka!
%
Żali się cycek do penisa jak mu źle na świecie:
- Liżą mnie, gryzą, odkrywają a mi tak zimno.
Na to penis:
- Twoje życie jest piękne, moje straszne - liżą mnie, gryzą i ciągają,
  potem nakładają kaptur na głowę i wkładają do windy i karzą mi jeździć
  to w dół to w górę, w dół w górę, w dół w górę do momentu aż się
  PORZYGAM.
%
Trójka dzieci z 1 klasy stoi przed ostatnią szansą aby otrzymać promocję
do drugiej klasy. Przepytuje je dyrektor:
- Jasio, przeliteruj słowo TATA -T-A-T-A
- Świetnie! Zdałeś!
- A teraz Monika, przeliteruj słowo MAMA -M-A-M-A
- Doskonale! Przechodzisz do drugiej klasy...
- A teraz ty Ahmed...
- Przeliteruj proszę.... DYSKRYMINACJA OBCOKRAJOWCÓW W ŚWIETLE POLSKICH
  PRAW KONSTYTUCYJNYCH....
%
Mąż pyta żonę po stosunku:
- Miałaś orgazm?
- Tak.
- I co się mówi?
- Dziękuję.
%
Czy wiesz, że penisy mają cztery rozmiary?
- Mały, średni, duży i "Rany, czy są takie w białym kolorze!?"
%
Nasze stosunki seksualne były tak aktywne, że po wszystkim nawet
sąsiedzi wychodzili zapalić.
%
Mężowi zaginęła zona. Kamień w wodę! On szaleje: wydzwania na policje,
pogotowie, szuka po szpitalach, dręczy rodzinę i znajomych - NIC!
Po dwóch dniach usilnych poszukiwań wpada do domu i...  słyszy jakiś
hałas w kuchni. Zagląda i widzi, że zona krząta się przygotowując
mnóstwo kanapek...
- Kochanie, ja tu od zmysłów odchodzę, co się stało, gdzie byłaś, pół
  miasta Cię szuka!
- Ach, skarbie, nie uwierzysz, co mi się przytrafiło: porwało mnie paru
  facetów, zawiozło "na chatę", a tam przymusili do seksu: orgie, seks w
  pojedynkę, dwójkami, trojkami, grupowy, pozycje takie, siakie, z
  przodu, z tylu, afrodyzjaki, gadżety, no mowie ci - koszmar! I tak
  przez cały tydzień!
- Zaraz, zaraz, skarbie, jaki tydzień? Przecież nie było Cię dwa dni?
- No tak, ale ja tylko wpadłam na chwile po kanapki!
%
Na egzamin wchodzi brzydka kobieta. Profesor popatrzył się na nią z
obrzydzeniem i mówi:
- Proszę stanąć za szafą, bym mógł panią obiektywnie ocenić.
%
Przedstawienie "Romeo i Julia". Julia umiera, Romeo pada na kolana
i mówi:
- Co mam robić, co mam robić???
Głos z widowni:
- Pierdol póki ciepła!!!
%
Wpada facet do apteki i krzyczy:
- Ludzie! przepuście mnie bez kolejki tam człowiek leży i czeka!
Przepuścili, podchodzi do okienka i:
- Dwie prezerwatywy proszę.
%
Do małego hoteliku przyjechali na miesiąc miodowy nowożeńcy. On - 95
lat, ona - 23. Cała obsługa zakładała się, czy pan "młody" przeżyje w
ogóle noc poślubną. Rankiem panna młoda wyszła powoli z pokoju, zeszła
po schodach trzymając się kurczowo poręczy, dowlokła się do baru i
opadła z wysiłkiem na stołek.
- Co się pani stało? - pyta barman - Wygląda pani, jak po zapasach
  z niedźwiedziem...
Ona odpowiada z rozpaczą:
- Myślałam, że miał na myśli pieniądze, kiedy mówił, że oszczędzał od 75
lat!..."
%
Szef do sekretarki:
- Jolu, jaki mamy dziś dzień ??
- Służbowo piątek, a prywatnie bezpłodny...
%
Głuchoniemy przychodzi do apteki i chce kupić prezerwatywy. Ale w żaden
sposób nie może się porozumieć z aptekarzem. Nawet na półce nie było
wystawionych żadnych opakowań z kondomami. Klient wyciąga wiec narzędzie
na ladę i kadzie przy nim 10 zł.
Aptekarz patrzy,patrzy, tez wyciąga penisa na ladę i tez kładzie 10 zł.
Później chowa przyrodzenie, zabiera swój banknot i banknot
głuchoniemego.
Gość się wkurzył. Macha rękoma, przeklina w języku migowym.  A aptekarz
na to:
- Jak nie umiesz przegrywać to po co się zakładasz?
%
Siedzi dwóch facetów w knajpie, rozmawiają i pija piwo, w pewnej chwili
jeden pyta
- powiedz mi Kaziu, czy ty robisz to z żoną czasami w ta druga dziurkę?
- cos ty, żeby w ciążę zaszła?!?
%
Sędzia pyta oskarżonego:
- dlaczego oskarżony, lekarz ginekolog, który powinien pomagać kobietom,
  pobił tą oto 25 letnią dziewczynę????
- Wysoki Sądzie, Miałem swój 8 godzinny dyżur i kolejny za kolegę,
  odebrałem w tym czasie 5 porodów, zrobiłem 3 zszywki, przebadałem 17
  pacjentek.  Wychodzę z pracy, a na parkingu ta oto kobieta mówi:
  "daj 2 dychy to Ci cipkę pokażę!!!"
%
Do restauracji wchodzi Mulat i dwóch Murzynów. Do stolika podchodzi
kelner i pyta Mulata:
- Co podać, najjaśniejszy panie? ...
%
Pewna dziewczyna postanowiła popływać. Poszła nad wodę, lecz w kabinie
do przebierania zorientowała się, że zapomniała góry od bikini, ale to
nic.  Wyjrzała, czy jest ktoś w pobliżu, kto mógłby ją zobaczyć, ale
nikogo nie było, oprócz małego chłopca, który nad woda łowił ryby. Wiec
pomyślała, że taki mały to pewnie nieuświadomiony. Wyszła, zasłaniając
piersi rękami, a kiedy była w wodzie po kolana, mały chłopczyk odezwał
się:
- Jeżeli ma pani zamiar utopić te pieski, to ja poproszę tego z brązowym
  noskiem!
%
Na stopa zabrała się dziewczyna. Po chwili jazdy kierowca pyta:
- Nie boisz się tak jeździć autostopem? No wiesz, jesteś ładna,
  atrakcyjna.  Mógłbym wykorzystać sytuacje, skręcić do lasu i ...
- Wie pan, wychodzę z takiego założenia - lepiej mieć 15 cm w dupie niż
  25 km w nogach.
%
Kobieta wpada do ginekologa.
- Panie doktorze  proszę mi pomóc!
- W zasadzie jest już po godzinach mojej pracy, więc proszę przyjść
  jutro.
- Ale, panie doktorze ja nie wytrzymam, proszę mi pomóc!
- A co się stało?
- No więc, mrówka weszła mi tam gdzie nie powinna i chodzi, łaskocze
  mnie szczypie... no po prostu nie do wytrzymania! Proszę mi ją
  wyciągnąć!
- Wie pani, jest już po pracy, narzędzia nie wysterylizowane, nie bardzo
  mogę pani pomóc...
- Ależ musi pan cos wymyślić... Błagam!
Doktor  po chwili namysłu:
- No jest sposób, ale musi się pani zgodzić, bo jest trochę
  niekonwencjonalny...
- Zgadzam się na wszystko, byle by ją  wyciągnąć!
- Pani się rozbierze i położy na leżance. Ja mam tu taki krem, który
  nałożę sobie na czubek prącia, wsunę je, mrówka przyklei się do kremu
  i ją wyciągnę.
- Dobrze niech pan działa.
Lekarz zrobił jak powiedział, krem, wsunął prącie i w tym momencie mówi:
- Wie pani, ja zmieniłem  zdanie. Ja ją po prostu zatłukę.
%
Aula, wykład prowadzi starszy juz wiekiem profesor. W pewnym
momencie mówi:
- Za moich czasów nieobecność była usprawiedliwiana tylko w 2
  przypadkach - Śmierci kogoś z najbliższej rodziny bądź choroby
  udokumentowanej zwolnieniem lekarskim.
Z końca sali odzywa się glos:
- A jeśli ktoś byłby krańcowo wyczerpany seksem?
Cala sala wybuchła śmiechem. Gdy wszyscy umilkli profesor odpowiada:
- No chłopcze, w twoim przypadku wystarczyłoby pisać druga ręką...
%
Mąż będąc bardzo w "potrzebie" zaczął dobierać się do swojej małżonki,
która akurat tej nocy nie miała ochoty na małżeńskie igraszki. Po kilku
nieudanych próbach zapytał:
- Dlaczego nie?
Małżonka wyjaśniła, że następnego dnia udaje się do lekarza - ginekologa
i nie chce, czy raczej, z takich czy innych przyczyn, nie może po czym
odwróciła się na drugi bok. Kiedy juz zasypiała poczuła, że mąż puka ja
w ramie. Rzuciła:
- Czego?
- A do dentysty jutro idziesz?
%
Do szpitala trafił pacjent na amputację jednej nogi.
Po operacji przychodzi do niego lekarz i mówi:
- Mam dla pana dwie wiadomości, dobra i złą. Którą najpierw?
- Złą, panie doktorze.
- Przez pomyłkę amputowaliśmy panu obie nogi.
- ?!, a ta dobra wiadomość, doktorze?
- Widzi pan te ruda i cycata pielęgniarkę?
- Widzę...
- Dymam ją... odpowiedział doktor.
%
Ksiądz umówił się z ekstra laska, ale pech chciał, że akurat przypadło
mu odprawiać drogę krzyżową. Prosi wiec wikarego, aby ten go zastąpił.
- Zgoda!  Zabaw się przyjacielu - odpowiada tamten.
- Ale pamiętaj - dodaje  pierwszy - abyś nie kończył mszy, zanim ja nie
  wrócę!
Ksiądz zabawił ponad czas, spóźniony biegiem wraca do kościoła i
zdziwiony widzi, że droga krzyżowa jeszcze trwa. Wchodzi do kościoła i
słyszy:
- Stacja 158, Jezus wzięty do wojska. Śpiewamy "Przyjedź mamo na
  przysięgę"
%
Tatuś Kowalski wpada do szpitala, bo jego żona rodzi. Widzi
położną i pyta:
- No i jak?
- Ma pan trojaczki. - Kowalski strasznie dumny:
- Ma się rurę, co!?
- Może i ma, ale trzeba by ją przeczyścić, bo wszystkie czarne......
%
Pewien facet budzi się rano, po bogatej w wydarzenia nocy u boku swojej
kochanki. Patrzy na zegarek i przypomina sobie, że za 10 min ma
zamówiona wizytę u dentysty. Wyskakuje wiec z łóżka, narzuca na siebie w
pospiechu ciuchy i leci na złamanie karku, nie myjąc zębów. Kiedy już
siedzi w fotelu dentystycznym z rozwartą "paszczą", zauważa, że
pielęgniarka i dentystka, cały czas się rumienia, chichoczą i spoglądają
raz na siebie raz na niego. W końcu facet nie wytrzymuje i pyta jaki
jest powód ich wesołości.....
- Czy pan uprawiał może wczoraj wieczorem sex?
- Tak, odpowiada zażenowany
- A czy zasnął pan może w pozycji 69?
- Tak...... a co? Mam może włosy łonowe miedzy zębami?
- Nie, ale ma pan kupę w nosie....
%
Chłopak w aptece kupuje prezerwatywy, przebiera tam, rozmiary dobiera
i po kolei wymienia różne smaki:
- Poproszę truskawkowa, bananowa, o, i malinowa też poproszę...
Wkurzona już mocno aptekarka:
- Panie! Pan będziesz dupczył czy kompot gotował?
%
Cichy, podmiejski pub. Atrakcyjna babka podchodzi do baru, daje znak
barmanowi, który natychmiast podchodzi do niej. Gdy jest juz blisko,
kobieta zmysłowo sygnalizuje, że powinien zbliżyć swoja twarz do jej
twarzy. Barman czyni to, wtedy ona delikatnie zaczyna pieścić jego
gęsta, krzaczasta czarna brodę.
- Czy to ty jesteś tu właścicielem? - pyta, miękko dotykając jego
  twarzy dłońmi.
- Nooo, nie - odpowiada mężczyzna.
- A czy możesz go tu zawołać? Potrzebuje z nim porozmawiać - szepcze,
  przejeżdżając dłońmi poza brodę, w stronę czupryny.
- Niestety, nie ma go - dyszy barman, najwyraźniej podniecony.
- Może ja pomogę?
- Tak. Chciałabym przekazać wiadomość dla niego - kobieta ciągnie dalej
  niskim, zmysłowym głosem, wsuwając kilka palców w usta barmana i
  pozwalając mu ssać je delikatnie.
- Powiedz szefowi, że w ubikacji dla pan nie ma papieru toaletowego..
%
Idzie sobie panienka w nocy przez park. Strasznie zachciało się jej
jarać ale nie miała fajek.  Nagle zobaczyła trzech gości na ławce którzy
pala. Postanowiła do nich podejść i się zapytać o fajkę.
- Przepraszam mogą mnie panowie poczęstować jednym papierosem?
- Tak oczywiście, tylko musisz zrobić nam laskę.
- No dobra, tak mi się chce palić, że zrobię wszystko.
- Panienka po kilkunastu minutach obskoczyła wszystkich panów i prosi o
  papierosa. Jeden z panów zgodnie z umowa częstuje panienkę po czym
  panienka prosi jeszcze o ognia. Jeden z gości wyciągnął zapalniczkę i
  odpala jej fajkę i zdziwiony pyta:
- Agnieszka?
- Tata?
- To ty palisz córeczko?
%
Do Somalii przyjechał Św. Mikołaj. Chodzi po ulicach i pyta:
- Dlaczego te dzieci są takie chude?
- Bo nie jedzą.
- Nie jedzą? To nie dostana prezentów.
%
Zaczaił się wilk na czerwonego kapturka. Gdy dziewczynka nadeszła wilk
rzucił się na nią... i ja zgwałcił. Spodobało mu się, to ja zgwałcił
jeszcze raz, i jeszcze raz. Po kilku następnych razach pada wycieńczony
obok Kapturka. Czerwony Kapturek unosi się na łokciach i spokojnie pyta:
- Wilku, masz ty chociaż zaświadczenie, że nie jesteś chory na AIDS?
- Pewnie, że mam!
- No to możesz je podrzeć.
%
Przyszedł baca do spowiedzi.
- Proszę księdza, zgrzeszyłem...
- Jak synu?
- Szedłem sobie przez łąki i widzę piękną damę. Podkradłem się,
  przewróciłem ja, no i długo kopulowaliśmy.
- To wielki grzech synu.
- To jeszcze nic, na to wszystko patrzyli jej rodzice,  bracia, siostry,
  ciotki, wujowie, kuzynostwo i sąsiedzi.
- Jak to? I nic nie powiedzieli! - pyta ksiądz.
- Powiedzieli: Beeeeeeeeee...
%
Przychodzi facet do lekarza:
- Panie doktorze, od kilku dni mam zatwardzenie, nic mi nie pomaga
- Będziemy musieli panu zaaplikować czopki. Proszę się odwrócić,
  ściągnąć spodnie i pochylić się. Ja panu pokażę jak to się robi.
Facet ściągnął gacie, pochylił się i poczuł jak doktor wsuwa mu
coś do tyłka.
- OK, gotowe. Proszę to samo powtarzać samemu w domu co 12 godzin przez
  najbliższe trzy dni.
Wieczorem gościu próbował samemu sobie  poradzić  ale jakoś mu się nie
udawało. Poprosił więc żonę o pomoc. Odwrócił się,  ściągnął spodnie i
wypiął dupsko. Żona jedną ręką położyła na jego ramieniu, drugą
natomiast zaczęła wkładać mu czopek.
- O kurwa - wrzasnął w pewnej chwili facet.
- Co się stało kochanie, zabolało cię?
- Nie ale właśnie sobie uświadomiłem, że ten lekarz trzymał obie ręce na
  moich ramionach!
%
ONZ opracowało ankietę na temat "Proszę szczerze odpowiedzieć na pytanie
jak pani (pana) zdaniem należy rozwiązać problem niedostatku żywności w
wielu krajach na świecie." Ankieta okazała się totalna porażka,
ponieważ:
1. W Afryce nikt nie wiedział co to jest żywność.
2. W Europie Wschodniej nikt nie wiedział co to jest  szczerość.
3. W Europie Zachodniej nikt nie wiedział co to jest niedostatek.
4. W Chinach nikt nie wiedział co to jest własne zdanie.
5. Na Bliskim Wschodzie nikt nie wiedział co to jest rozwiązanie
   problemu.
6. W Ameryce Południowej nikt nie wiedział co to  znaczy "proszę".
7. W Ameryce Północnej nikt nie wiedział, że są jeszcze  jakieś inne
   kraje na świecie....
%
Dyrekcja jednej z warszawskich szkół miała problem z grupką 12-letnich
dziewcząt, które zaczynały malować usta szminką.  Właściwie nie byłoby w
tym nic złego gdyby nie to, że dziewczyny malowały się w szkolnych
łazienkach, a następnie przyciskały usta do luster zostawiając na nich
codziennie dziesiątki odcisków. Każdego wieczoru sprzątaczka wiele czasu
poświęcała aby je wyczyścić, a następnego dnia były one znowu brudne. W
końcu dyrektor zdecydował, że coś z tym trzeba zrobić i zwołał wszystkie
dziewczyny do łazienki. Następnie zawołał sprzątaczkę, i poprosił by
pokazała dziewczynom ile pracy kosztuje ja takie zmywanie. A
sprzątaczka... ...wzięła mopa, zanurzyła go w ubikacji i za jego pomocą
usunęła z luster wszystkie, ostatnie już w tej szkole, ślady szminki.
%
Jacy przedsiębiorczy są ci Amerykanie! Ledwo Saddam  Husajn ogłosił, że
będzie wypłacał nagrody za zabicie każdego żołnierza  koalicji, a
zaczęli strzelać do własnych oddziałów i samolotów.
%
Wystąpienie Busha do narodu amerykańskiego po  rozpoczęciu wojny z
Irakiem:
- Wróg podstępnie napadł na nasze samoloty, które  pokojowo bombardowały
  jego miasta.
%
Bush wzywa swego najbliższego doradcę wojskowego:
- Dlaczego mnie nie uprzedziłeś przed wybuchem wojny, że w Iraku jest
  nie tylko pustynia, ale i miasta?
%
Amerykanie użyli nowej superbomby niszczącej  urządzenia elektroniczne
przeciwnika i ze zdumieniem stwierdzili, że w pistolecie maszynowym
AK-47 nie ma mikroprocesorów.
%
Wierzycie jeszcze w prawo międzynarodowe? Nie wiecie, co to takiego
demokracja? Sami wydobywacie ropę? No to lecimy do  was!
%
Po zakończeniu wojny Irak będzie podzielony na trzy strefy okupacyjne: E
98, E 95 i diesel.
%
Wywiad z wieśniakiem, który zestrzelił amerykański  helikopter Apache:
- Leciał mi prosto nad głową. Przymierzyłem z  dubeltówki, strzeliłem i
  trafiłem go. Potem leciał drugi: przymierzyłem,  strzeliłem, trafiłem
  go.  Potem zabrakło mi nabojów i helikoptery latają  bezustannie.
%
Analitycy Pentagonu twierdzą, że wojna nie potrwa  zbyt długo, jeśli
Irakijczycy nie będą wtrącać się w jej przebieg.
%
Z meldunku sztabu USA:
- Taktyka użycia delfinów - saperów na pustyni sprawdziła się tylko
  częściowo.
%
Stacja BBC pokazuje przedmieścia Basry. Żołnierze  starają się wybić
drzwi do jednego z domów. Na podwórku szczeka na nich czarny  pies. Kąsa
niektórych żołnierzy w łydki. Komentarz spoza kadru:
- Przez  dziesiątki lat reżim Saddama Husajna prał mózgi mieszkańcom.
%
Z wystąpienia prezydenta Busha w telewizji:
- Z powodu coraz większego oporu Irakijczyków zmieniamy taktykę operacji
  z "Szok i  przerażenie" na wariant "Uprzejmość i delikatność".
%
Agencja Reuters donosi, że przez pomyłkę amerykański  pilot zrzucił
bombę z ładunkiem jądrowym na brytyjską dywizję marines.  Według wysoko
postawionych przedstawicieli Pentagonu i brytyjskiego ministerstwa
obrony w rezultacie incydentu rany odniosło siedmiu Brytyjczyków.
%
Chłopak zapoznał się z dziewczyną. Długo spacerowali, zwiedzali różne
miejsca. W końcu chłopak mówi:
- Pójdziemy do mnie do domu?
- Po co?
- Cóż, poczytamy książki, posłuchamy muzyki...
- A co bez tego ci nie stanie?!
%
Dwóch facetów rozmawia o seksie:
- Twoja żona krzyczy, kiedy się kochacie?
- Tak i to bardzo głośno... kiedy wycieram członka o zasłony!
%
Rozmawiają dwie koleżanki:
- Czy udała ci się randka?
- Nie!
- Dlaczego?
- Bo on ma mnie za co złapać, a ja jego nie!
%
W trakcie filmu dziewczyna zwraca się do swojej koleżanki siedzącej
obok:
- Słuchaj ten facet obok mnie onanizuje się.
- Coś ty! No to powiedz mu, żeby natychmiast przestał!
- Nie mogę!
- Dlaczego?!
- Bo on używa mojej ręki.
%
Pewnego dnia synek przyłapał tatę w toalecie, jak trzymał w ręku swojego
małego i szybko nim poruszając szeptał zmysłowo:
"Chcę kobiety,chcę kobiety...".
Drugiego dnia sytuacja się powtórzyła i znowu chłopak patrzy, jak ojciec
onanizując się szepcze:
"Chcę kobiety, chcę kobiety....".
Trzeciego dnia chłopaczka zaskoczyły dziwne dźwięki wydobywające się z
sypialni ojca. Zagląda, a tam ojciec z wyrazami szczęścia na twarzy
głaszcze jakąś młodą panienkę. Synek nie namyślając się długo poleciał
do łazienki, wziął małego w rękę i szybko nim poruszając powiedział:
"...chcę rower, chcę rower....."
%
Pewien rozjuszony mężczyzna wpada z dubeltówką do niewiernej żony, która
leży w łóżku z kochankiem. Wyrzuca gacha z pościeli, grożąc mu
odstrzeleniem jąder. Kochanek pada na kolana i błaga o litość:
- Proszę, nie, wybacz mi, daj mi szansę.
- Dobrze - odpowiada spokojnie ślubny małżonek, po czym unosi strzelbę i
  mierzy w jądra amanta. - No, dalej, rozhuśtaj je !
%
Rozmawia dziewczyna z kolegą:
- Jak doszło do tego, że Basia zaszła w ciążę?
- To wszystko przez jej ojca!
- Jak to przez ojca?
- No, właśnie się wycofywałem kiedy on wszedł do pokoju i kopnął mnie w
  dupę!
%
Kilkunastoletnia wnuczka budzi się rano i przeciąga rozkosznie.
Obserwuje ją babcia i mówi z uśmiechem.
- Co wnuczuś, rośniemy?...
- Nie babciu, chłopa mi się chce.
%
Prokurator przesłuchuje przed obliczem sądu oskarżonego o gwałt.
- Czy oskarżony napastował powódkę?
- Nie, na sucho...
- Czy opierała się?
- Tak, o ścianę.
%
Synek mówi do tatusia:
- Całowałem się z dziewczyną!
- I co mówiła?
- Nie słyszałem, bo uszy mi zatkała udami.
%
Przychodzi baba do ginekologa:
- Panie doktorze, coś mnie boli.
- Rozebrać się, rozchylić nogi.
Lekarz wkłada rękę:
- Tu?
- Dalej.
Wpycha więc głębiej:
- Tu?
- Dalej.
- Tutaj?
- Dalej.
- Tu? - Nie, jeszcze dalej!
- Tu?
- Tak, tutaj.
- To migdałki.
%
Chłopak i dziewczyna spleceni w miłosnym uścisku.
- Nie wiem dlaczego ja to z tobą robię? Jesteś taka brzydka!
- Mam przecież w sobie coś ładnego...?
- Tak, ale ja to zaraz wyjmę.
%
Chłopak odprowadza dziewczynę do domu. Ona go pyta:
- Gdzie następnym razem się zobaczymy?
- Pod zegarem, rano.
- Pod jakim zegarem? (zdziwiona)
- U ciebie nad łóżkiem.
%
Chłopak spłoszony w przedsionku domu, mówi do dziewczyny:
- Szybko, doprowadź się do porządku.
Ona:
- Spokojnie, muszę tylko zamknąć usta.
%
Chłopak dolewa dziewczynie wino.
Ona:
- Proszę, nie nalewaj więcej, coś się dzieje z moimi nogami...
On:
- A co, chwieją się?
Ona:
- Nie, rozchylają...
%
Student matematyki zasnął, rozmyślając o seksualnym problemie.
Rano obudził się z rozwiązaniem w ręku.
%
Mężczyzna ogląda się nago w lustrze, nagle jego członek zaczyna się
podnosić.
- Spokojnie, spokojnie to tylko ja!
%
- Kaśka, wiesz jaka jest różnica pomiędzy czołgiem a męskim członkiem?
- Nie, nie wiem...
- To spróbuj ustami zmusić czołg, żeby stanął.
%
Moja teściowa zawsze ma mokro...
Codziennie podlewam jej grób...
%
Facet chciał tego żółwia zabrać ale kobieta go nie wpuściła bo ze zwierzętami
nie wpuszczają no więc ... Schował go gościu w rozporku, kupił bilet,
popcorn, siedzi w kinie i ogląda... Żeby się żółw nie udusił to rozpiął
rozporek i wystawił mu główkę. Koło niego siedziała parka i dziewczyna mówi
do chłopaka:
- Patrz! Tamten facet ma fiuta na wierzchu!
- No i co? Ja też mam!
- Ale twój nie wpierdala popcornu!
%
Przychodzi facet do okulisty, staje mu przed biurkiem i zaczyna
odpinać pasek od spodni.
- Proszę pana, ale pan się chyba pomylił, ja jestem okulistą!
- Moment, moment - i facet ściąga spodnie.
- Nie, no proszę pana, tu chyba zaszła pomyłka; przecież ja leczę
  oczy!
- Spokojnie facet, momencik.... i gość ściąga majty.
- ...ale proszę pana, na pewno się pan nie pomylił?
- Słuchaj pan! Gość wypina na okulistę dupę. Widzisz pan ten
  włos na dupie?
- ...no tak widzę ale nadal nie bardzo wiem o co chodzi?
- Panie, jak ja pociągnę za niego, to mi oczy łzawią!
%
Dwóch wieśniaków jedzie starym autem po jakiejś bocznej drodze. Pierwszy
mówi:
- Zobacz, stary. Widzisz to drzewo w dolince? Pod nim po raz pierwszy
uprawiałem seks.
- Super - mówi drugi. - Jak było?
- No, cóż. Pospacerowaliśmy trochę, potem padliśmy na trawę i kochaliśmy się
przez kilka godzin.
- No to super.
- Gdzie tam super. Nagle podniosłem głowę i zobaczyłem, że patrzy na nas jej
matka.
- O, w mordę. I co powiedziała?
- No co miała powiedzieć? "Meee!''
%
Student medycyny na egzaminie ma wymienić 3 zalety mleka matki.
Siedzi i myśli. No i wymyślił:
1. jest w 100% naturalne
2. jest ciepłe (nie trzeba podgrzewać) i w tym momencie zabrakło mu inwencji.
   Siedzi, siedzi a czas leci.
Profesor ma zbierać już kartki, a student w ostatniej chwili wpada na
genialny pomysł:
3. ma zajebiste opakowanie....
%
Do seksuologa przychodzi pacjent:
- Panie doktorze, mam interes jak niemowlę.
- To chyba niemożliwe, niech pan zdejmie spodnie.
Facet miał rację. 3 kilogramy, 50 cm długości.
%
Siedzą mężczyzna i kobieta w przedziale.
Mężczyźnie rozpiął się rozporek, więc kobieta próbuje mu ja koś
elegancko zwrócić uwagę:
- Hmm..."sklep" się Panu otworzył...
Pan od razu zorientował się co chodzi i zapiął rozporek, ale chciał
wiedzieć, czy nie widziała przypadkiem czegoś więcej:
- A, hmm... "kierownik" był?
- Nie, tylko jakiś "fizyczny" leżał na worach...
%
Panie grają w golfa. Jedna z nich uderzyła piłeczkę - chciała prosto,
poszło w lewo.  Niedaleko stojący obserwator żeńskich zmagań zgiął się w
pół, wsadził dłonie pomiędzy uda i wrzasnął.
Pani podbiegła do niego przerażona:
- Ja bardzo pana przepraszam, ale to było doprawdy niechcący!
Pan dalej jęczy:
- Jestem fizykoterapeutką, może będę w stanie panu pomóc...
Pan nadal jęczy...
Pani rozpięła mu rozporek i rozpoczęła masowanie. Po 5 minutach pyta:
- No i jak?
- Bardzo przyjemnie, ale kciuk nadal boli..
%
Przychodzi facet do pubu, kładzie 100 złotych na barze i mówi do
barmana:
- Lej mi dopóki nie padnę. Dowiedziałem się dzisiaj, że mój ojciec jest
  gejem.
Za dwa tygodnie ten sam facet przychodzi, kładzie forsę na blacie i
mówi:
- Lej dopóki nie padnę. Dowiedziałem się, że mój brat jest gejem.
Po tygodniu znowu przychodzi do tego samego baru i bez słowa kładzie 100
złotych na blacie.
- Czy jest ktoś w twojej rodzinie, kto sypia z kobietami? - pyta barman.
- Tak, moja żona. Właśnie się o tym dowiedziałem.
%
Murzyn i biały stoją na brzegu rzeki. Biały przechwala się:
- Wiesz, ja to mam takiego czułego, że mógłbym nim zmierzyć temperaturę
  wody.
- To zmierz - podpuszcza go Murzyn.
Biały wyciąga, wkłada do wody, trzyma w niej dwie minuty, po czym mówi
z triumfem w głosie:
- Temperatura wody wynosi 25 stopni!
Murzyn na to ściągnął spodnie, włożył swojego do wody i po chwili mówi:
- Rzeczywiście, temperatura wody wynosi 25 stopni, a głębokość 1.6
  metra...
%
Lecą dwa robaczki świętojańskie. Nagle koło nich przelatuje coś
świecącego. Jeden z nich mówi:
- O jakaś "pupcia". Lecę zarwać.
Poleciał. Po chwili słychać jego krzyk. Wraca. Kumpel pyta go:
- Co, dziewica?
- Nie, pet.
%
Wchodzi staruszek do konfesjonału i nawija:
- Mam 92 lata. Mam wspaniałą żonę , która ma 70 lat. Mam dzieci, wnuki i
  prawnuki. Wczoraj podwoziłem samochodem trzynastolatki, zatrzymaliśmy
  się w motelu i uprawiałem seks z wszystkimi trzema...
- Czy żałujesz, synu, tego grzechu?
- Jakiego grzechu???
- Co z Ciebie za katolik?
- Jestem żydem...
- To czemu mi to wszystko opowiadasz?
- Wszystkim opowiadam!!
%

Po 25 latach jeżdżenia Harleyem facet doszedł do wniosku, że zobaczył
już kawał świata i uznał, że czas osiąść gdzieś na stałe. Kupił więc
kawałek ziemi w Vermont, tak daleko od innych ludzi, jak to tylko
możliwe. Z listonoszem widział się raz na tydzień, a po zakupy jeździł
raz na miesiąc. Poza tym była tylko natura i on. Po mniej więcej pół
roku takiego życia słyszy stukanie do drzwi. Idzie, otwiera i widzi
wielkiego, brodatego tubylca.
- Cześć - mówi tubylec. - Jestem Enoch, twój sąsiad, mieszkający jakieś
  cztery mile w tamtym kierunku. Za jakieś dwa dni, wieczorem, urządzam
  małe przyjęcie. Miałbyś ochotę przyjść?
- Jasne, po pól roku na tym odludziu, będzie fajnie.
Enoch pożegnał się i juz miał iść, ale odwraca się i mówi:
- Słuchaj, jesteś tu nowy, więc chyba powinienem cię ostrzec, że
  będziemy tam ostro pili.
- Nie ma problemu, 25 lat jeździłem Harleyem. Myślę, że dam sobie radę.
Enoch już ma odchodzić, ale jeszcze odwraca się i mówi:
- Powinienem cię też ostrzec, że nie było jeszcze imprezy bez bijatyki.
- Z dwudziestopięcioletnim doświadczeniem jako motocyklista myślę, że
  dam sobie radę.
Enoch odwraca się i już ma iść, ale przypomina sobie jeszcze coś i mówi:
- Muszę ci też powiedzieć, że te przyjęcia to istna orgia seksu.
Widziałem już tam rzeczy, o których mi się nawet nie śniło.
- Po 25 latach jeżdżenia Harleyem i pół roku na tym odludziu jestem
  więcej niż gotów, zwłaszcza na to. Aha, Enoch, zanim zapomnę. Jak
  powinienem się ubrać na to przyjęcie?
- Ubierz się jak chcesz. I tak będziemy tylko my dwaj.
%
Pewien facet przeczytał książkę o asertywności i postanowił ją
wypróbować na żonie. Nie wrócił jak zazwyczaj zaraz po pracy do domu,
tylko poszedł z kumplami na piwo. Ok. 19.00 puka do drzwi, żona mu
otwiera a on:
- Słuchaj, skończyło się babci sranie! JA jestem w tym domu panem! JA
  mówię, a ty słuchasz, jasne? Zaraz biegusiem podasz mi kapciuszki,
  obiadek, potem zimne schłodzone piwko, i nie obchodzi mnie skąd je
  weźmiesz,  potem się zdrzemnę a wieczorem napuścisz mi wody do wanny.
  No, i nie muszę  chyba mówić, kto mnie po kąpieli ubierze i uczesze?
  No?????! Kto?
- Zakład pogrzebowy skurwysynu!
%
Jedzie facet samochodem. Obok siedzi zona. Dopuszczalna prędkość 100
km/h. Facet jedzie mniej więcej z ta prędkością. Nagle zona rozpoczyna
monolog: Mąż nic nie mówi tylko przyspiesza do 110 km/h. Zona mówi
dalej:
- Pokochałam twego najlepszego przyjaciela - Kazia.
Mąż nic nie mówi tylko dalej przyspiesz do 120 km/h. Zona przystępuje do
rozważania warunków rozwodu:
- Chce dzieci!
Mąż nic nie mówi tylko przyspiesza do 130 km/h.
- Chce dom i samochód!
Mąż dalej nic nie mówi ale przyspiesza do 140 km/h.
- Chce aby wszystkie karty kredytowe i akcje był na moje nazwisko.
Mąż dalej nic nie mówi ale przyspiesza do 150 km/h.
- A czego ty chcesz?
- Ja juz mam wszystko co mnie potrzeba!
Mąż przyspiesza do 160km/h.
- A co masz?!
Mąż skręca na przeciwny pas jezdni i cedzi przez żeby:
- Poduszkę powietrzna!!!
%
Szpital, oddział położniczy. Trzy kobiety (murzynka, łodzianka i
warszawianka) urodziły synów, niestety pielęgniarki pomyliły dzieci.
Jako że matki nie doszły jeszcze do siebie po porodzie, postanowiono,
aby to ojcowie rozpoznali swoich synów. Przychodzi łodzianin, lekarz
tłumaczy sytuacje po czym pyta:
- Który to może być pański syn?
Ojciec bez chwili zastanowienia wskazuje na murzynka. Lekarz zwątpił i
pyta się z niedowierzaniem:
- Czy jest pan pewien?!
- Tak! Pierdole! Nie będę ryzykował warszawiaka !
%
- Po czym poznać, że Twoja dziewczyna chce się z Tobą kochać?
- ?
- Po tym, że jak włożysz rękę pod jej spódnice to masz wrażenie jakbyś karmił
  konia...
%
Dwóch przyjaciół wybrało się do baru na drinka. Jeden z nich zagląda do
szklanki i wola do drugiego:
- Stary! Pierwszy raz widzę kostkę lodu z dziurka!
Drugi smętnym głosem odpowiada:
- Mało widziałeś. Ja z taka żyję od 15 lat...
%
- Co się stanie z żabą, którą uderzymy młotkiem o wadze 1500 g z siłą 15kN?
- Żaba będzie spierdalała równomiernie w każdym kierunku...
%

Mówi Warszawiak do Ślązaka:
- I co wy na tym Śląsku tam macie? Brud, syf, pełno gornioli, niebo
  zamiast niebieskie jest szare. Nawet Katowice maja w herbie jakieś
  młoty!
Na to rzecze Ślązak:
- A co wy macie w herbie??? Pol dorsz, pół kurwa - ani się najeść ani
  podupczyć!!
%
mafioso z Wołomina wybrał się na ryby i jak to mafioso miał ze dwa złote
łańcuchy (po pół kilo każdy) na szyi, na każdym palcu zloty sygnet, a
w kieszeni gruby rulon dolarów oczywiście same setki. Wziął ze sobą trzy
flaszki. Zimno było wiec obrócił je po kolei. Oczywiście upił się i
usnął. Budzi się, a tu nie ma łańcuchów, sygnetów, ani dolarów.
Zadzwonił z komórki po swoich ludzi i nie minęło pół godziny, a
podjechały cztery czarne mercedesy w każdym po pięciu ludzi, wszyscy z
kałachami.
Stwierdzili, że to najprawdopodobniej ktoś z okolicznej wsi obrobił
szefa. Wpadają do wsi i pytają o sołtysa. Ktoś z miejscowych wskazał dom
po środku wsi. Wpadają do sołtysa a tam na ganek wychodzi facio w
kufajce, na szyi ma dwa złote łańcuchy na każdym palcu sygnet, a z
kieszeni kufajki wystaje mu rulon 100 dolarówek. Przeładowali bron i
pytają skąd to wszystko ma.
Sołtys mówi:
- no nie uwierzycie chłopaki. Idę sobie przez las z psem na spacer a tu
  nad brzegiem jeziora leży jakiś facet w trupa pijany i ma to wszystko
  przy sobie. No to go obrobiłem, na koniec zerżnąłem w dupę i poszedłem
  do domu.
Chłopaki patrzą pytającym wzrokiem na szefa. Szef podchodzi do sołtysa,
przygląda się chwile błyskotkom i mówi:
- to nie moje.
%
EDYP Z SYZYFEM SPOTYKAJĄ się NA BRONKSIE:
- YO, ROLLING STONE !!!!
- YO, MOTHER FUCKER !!!!
%
Mały chłopczyk wraz z tatusiem znaleźli w lesie małego jeżyka.  Leżał
pod kępką trawy i drżał z zimna. Chłopczykowi zrobiło się żal jeżyka i
poprosił tatusia, żeby zabrali jeżyka do domu. Tata się zgodził, i tak
jeżyk zamieszkał u nich. Chłopczyk bardzo dbał o jeżyka, poił go
mleczkiem i dawał mu najlepsze owoce.  Jeżyk zajadał ze smakiem i nieraz
- ku zdziwieniu chłopca - pomrukiwał z zadowoleniem. Na zimę jeżyk - jak
przystało na wszystkie porządne jeżyki - zapadł w zimowy sen. A na
wiosnę jeżykowi urosły skrzydła, na czole wyrósł róg i odleciał przez
niedomknięte okno. Wtedy stało się jasne, że chłopczyk z tatusiem nie
przynieśli z lasu jeżyka, tylko jakieś chuj wie co.
%
Młody Wikary przyjeżdża do parafii, proboszcz oprowadza go, udziela wszelkich
rad. Pojawia się tez temat spowiedzi i jakie rozgrzeszenie za jaki grzech.
Przychodzi wreszcie młoda do spowiedzi do młodego wikarego. Mówi,
że zdradziła męża, zrobiła komuś laskę. Wikary nie pamięta jaki rozgrzeszenie
daje się za laskę. Przeprosił na chwile kobietę, poszedł poszukać księdza.
Nie mógł go znaleźć, ale za to spotkał organistę. Pyta się go:
- Co daje ksiądz za zrobienie laski?
- Nie wiem zapytaj go, mnie dał snikersa.
%
Studenci medycyny wymieniają się wrażeniami po egzaminie. Jeden z nich pyta:
- Ty, jak napisałeś na pytanie "do czego służy zgrubienie na członku?"
- Normalnie. Napisałem, żeby zrobić większa przyjemność kobiecie.
- To ja mam chyba źle, bo napisałem, żeby się ręką nie ześlizgnęła.
%
Synek przybiega do mamy:
- Mamo, mamo, znalazłem małże (małże) !!!
- Nie opowiadaj głupot, idź się bawić
Za moment synek znów przybiega:
- Mamo, mamo, tam jest wielka małża!!
- Natychmiast przestań i wracaj do zabawy!!
- Ale tam naprawdę jest małża!!!
- No dobra, pokaz gdzie!
Małolat prowadzi matkę do pokoju w którym śpi babcia, podchodzi do jej
łóżka, podnosi spódnice i pokazuje:
- O, tutaj, widzisz mamo, tutaj jest ta małża!
- To nie małża syneczku, to jest cipeczka.
- Dziwne, a smakuje jak małża.
%
Siedzą w gównie dwa robaczki, tatuś i synek. synek pyta:
- tato, tyle lat mieszkamy juz tutaj, w tym gównie.. a powiedz tato,
  moglibyśmy mieszkać w jabłuszku?
- tak synku, moglibyśmy.
- a moglibyśmy mieszkać w gruszeczce?
- tak synku, w gruszeczce tez.
- a w brzoskwince?
- w brzoskwince tez.
- a na przykład... w winogronku?
- w winogronku tez byśmy mogli.
- to czemu ciągle mieszkamy w tym gównie?
- bo, synu, jest takie pojecie: ojczyzna
%
David wchodząc do baru zauważył Johna siedzącego przy stoliku
uśmiechniętego od ucha do ucha.
- John, coś ty taki zadowolony?
- Wczoraj woskowałem łódź, tylko woskowałem... i nagle podeszła do mnie
  ruda piękność... mówię Ci, stary... z taakim biustem. Stanęła i
  spytała:
  - Mogę popływać z Tobą łodzią?
  Powiedziałem:
  - Pewnie, że możesz.
  Wziąłem ją więc ze sobą, Dave. Odpłynęliśmy dość sporo od brzegu.
  Wyłączyłem silnik i mówię do niej:
  - Albo sex, albo płyniesz do brzegu wpław.
  I wiesz co, stary? Ona nie umiała pływać, Dave.  Rozumiesz? Nie umiała
  pływać! :)

Nazajutrz Dave wchodzi do baru i widzi Johna jeszcze bardziej
zadowolonego niż wczoraj.
- Widzę, że humor Cię nie opuszcza...
- Ech, stary... muszę Ci opowiedzieć... woskowałem wczoraj łódź, tylko
  woskowałem... i podeszła superblondyna, z ... no wiesz... z taaakim
  biustem... Spytała, czy może popływać ze mną łodzią.
  - Jasne - mówię.
  Odpłynąłem jeszcze dalej niż ostatnio. Wyłączyłem silnik i mówię do
  niej:
  - Albo sex, albo płyniesz do brzegu wpław.
  Stary... nie umiała pływać, ta też nie umiała pływać!! :)))

Parę dni później w znanym już nam barze Dave znowu spotyka Johna, tym
razem jednak widzi, że John sączy piwko i popłakuje.
- Hej, John, coś Ty dzisiaj dla odmiany taki smutny?
- Ech, Dave, wczoraj znowu woskowałem swoją łódź, wiesz, tylko
  woskowałem... i nagle staje przede mną ponętna brunetka...  piersi...
  stary! Taaakie miała. No i pyta, czy może popływać ze mną łodzią. Więc
  jej mówię:
  - Jasne, że możesz.
  Popłynęliśmy daleko, jeszcze dalej niż poprzednio... Wyłączyłem
  silnik, popatrzyłem na jej biust i powiedziałem:
  - Albo sex, albo płyniesz wpław do brzegu.
  Ona ściągnęła figi...
  Dave!!!
  Ona miała członka! Miała ogromnego członka, stary! A ja...
  ...ja nie umiem pływać. Rozumiesz? Nie umiem pływać!!! :(
%
Rozpoczęto produkcję VIAGRY LIGHT - nie stawia, ale ładnie układa w
spodniach.
%
Przychodzi do spowiedzi bardzo zawstydzony facet:
- Proszę księdza, oszukałem Żyda, czy to grzech?
- Nie, synu, to cud...
%
- Co robi 10 koszykarzy z blondynką?
- ?
- Organizują konkurs wsadów.
%
Trzy etapy seksu.

Pierwszy to tak zwany SEKS DOMOWY, podczas którego stosunki Nowożeńców
odbywają sią często i w różnych miejscach, np. w kuchni, w gościnnym, na
podłodze, w wannie itd.

Następnie przychodzi etap zwany SEKSEM SYPIALNIANYM podczas którego
stosunki płciowe odbywają się regularnie i jak sama nazwa wskazuje w
sypialni.

Z czasem, nieubłaganie pojawia się trzeci etap zwany SEKSEM PRZEDPOKOJOWYM.
Podczas tego etapu małżonkowie mijają się sporadycznie w przedpokoju mówiąc:
"Pierdol się"
%
Rozmawia dwóch facetów:
- Ty, z której strony jest łechtaczka? Z przodu czy z tyłu kobiety?
- No jak to, nie wiesz? Z przodu.
- Cholera, to ja się przez pół godziny bawiłem hemoroidem...
%
- Jaka jest definicja delikatnej miłości?
- Dwóch gejów z hemoroidami.
%
- Jaka jest różnica pomiędzy komarem a kobietą?
- Jak cię komar ssie to nie musisz go po głowie głaskać.
%
Wiosna. Po mroźnej, długiej zimie mały niedźwiadek wytacza się z jaskini.
Wychudzony, chwieje się na łapkach, oczka ma podkrążone. Zaniepokojona
mama-niedźwiedzica pyta:
- Synku, co się stało? Czy na pewno na całą zimę poddałeś się hibernacji,
  jak prosiłam?
- Hibernacji? Myślałem, że powiedziałaś masturbacji...
%
Jaś i Małgosia idą na spacer w kierunku lasu.
Jaś jest milczący i nachmurzony, a Małgosia cały czas szczebiocze jak
wróbelek.
Weszli między drzewa.
- Małgośka, dupy dasz? - pyta rzeczowo Jaś.
- Ot figlarz, prosił, prosił i wyprosił...
%
Pani pyta dzieci, na czym śpią ich rodziny w domu.  Dzieci odpowiadają
różnie; jedni na wersalkach, inni na tapczanach, itd..
- A u was w domu? - pyta pani Jasia.
- No, ja to proszę pani śpię na materacu, ale moi rodzice to chyba na
  sznurku...
- Jak to na sznurku ??? - dziwi się pani.
- Dokładnie nie wiem - mówi Jasio - ale słyszałem rano, jak mamusia
  mówiła do tatusia:
- Stary spuszczaj się szybciej, bo nie zdążysz do roboty...
%
Jaś z Małgosią idą przez las. Nagle zauważyli w krzakach kochającą się
parę.
- Jasiu, co on jej robi? - pyta Małgosia.
- Mierzy jej temperaturkę... - odpowiada Jaś.
Idą dalej i widzą drugą parkę, trzecią, czwartą... Doszli do polany.
- Jasiu, a może i ty zmierzysz mi temperaturkę? - proponuje zalotnie
  Małgosia.
- No nareszcie, bo już mi rtęć po nodze cieknie...
%
Do starszego pacjenta podchodzi pielęgniarka.
- Ile pan ma lat? - pyta.
- Osiemdziesiąt dwa- odpowiada pacjent.
- Nie dałabym panu - mówi pielęgniarka.
- Nie śmiałbym prosić...
%
- Po co ci kaseta magnetofonowa? Przecież nie mamy magnetofonu - pyta
  żona męża.
- A czy ja ciebie pytam, po co ty kupujesz biustonosze?
%
W samochodzie jedzie dwóch pedałów, zatrzymują się na czerwonym świetle.
Obok nich przejeżdżał facet na motorze i zarysował lakier na zderzaku.
Po chwili otwiera się szyba, wygląda przez nią jeden z pedałów i mówi:
- Geniu dzwoń po policję!!!
Gościu mówi:
- To jest taka niewidoczna ryska a pan mi tu z policją wyjeżdża...  a w
  dodatku jest na plastikowym zderzaku!
- Geniu dzwoń po policję!!!
Gościu się zdenerwował i zaczął szukać portfela wyjął 100zł i chciał mu
je dać.
- Geniu dzwoń po policję!!!
Facet wyjmuje z portfela więcej pieniędzy.
- Ma tu pan 200 zł - to wystarczy na zderzak.
- Geniu dzwoń po policję!!!
Facet wreszcie wyjął 500 zł i daje je pedałowi. Ten swoje:
- Geniu dzwoń po policję!!!
W końcu koleś, wkurzony wykrzyknął:
- To chuj wam w dupę!!!!!!!
- Geniu, nie dzwoń! Pan się chce dogadać!!!
%
Spotyka się 2 kumpli i jeden mówi do drugiego:
- Rozwodzę się.
- Ja też.
- A to czemu?
- Przejęzyczyłem się. Poszedłem z żoną na zakupy i chciałem jej
  powiedzieć, "ale masz zniszczoną torbę", a powiedziałem niechcący:
  "ale masz zniszczoną mordę".
No i nie dała sobie wytłumaczyć, że to niechcący...
- To tak jak u mnie - mówi drugi kumpel. - Moja żona też nie dała sobie
  wytłumaczyć, że to było zwykłe przejęzyczenie.
- A co powiedziałeś?
- Jedliśmy obiad. Chciałem powiedzieć "kochanie podaj mi sól", a
  powiedziałem: "Ty stara pierdolona kurwo. Zjebałaś mi cale życie!"
%
Jaś z Małgosią wybrali się do kina. Siedzą sobie, oglądają jakiś
romantyczny film i jedzą popcorn. Nagle Jasiowi zebrało się na amory i
wsadził rękę Małgosi najpierw pod spódnicę potem w majtki i tak ja
masował chwilę. Nagle przerwał i z uśmieszkiem na ustach do Małgosi:
- Co?! Okresik.
A Małgosia:
- Nie. Rozwolnionko..
%
Siedzi podpity facet w barze, spogląda na wentylator na ścianie i mówi do
barmana: Ale ten czas zapierdala!
%
Na balkonie w bloku opala się piękna naga kobieta. Nagle z góry zjeżdża
kartka na sznurku. Na kartce jest napisane:
- Jeśli chce się Pani ze mną kochać proszę pociągnąć dwa razy, a jeśli
  nie, to proszę pociągnąć czterdzieści razy, z czego ostatnie 10 -
  szybciej.
%
Czym się rożni opona od murzyna?
- Jak na oponę założysz łańcuchy to nie zaczyna rapować...
%
Biegnie zajączek przez las. Z naprzeciwka biegnie tez skunks.
Nie zauważyli się, wpadli na siebie i stracili przytomność.
Po pewnym czasie dochodzą do siebie.
- Co się stało? Kim ja jestem? - pyta zajączek.
- Jesteś mały, masz długie uszy, to chyba jesteś zajączek.
A ja kim jestem? - pyta skunks.
- Jesteś mały i śmierdzisz, to ty chyba jesteś mały Rumun.
%
Do leciwej już wiekiem i nie cieszącej się specjalnym zainteresowaniem
klientów prostytutki podjeżdża Matiz ;) i wysiada z niego wiejski
chłopek w waciaku, beretce i gumiakach:
- Za 150 złociszy to co zrobisz?
- Oooo!! Za 150 zł to zrobię wszystko!
- To wskakuj szybko do auta, bo trza fundamenty pod chlew kopać.
%
Jasiu wraca do domu cały podrapany: ręce, twarz, nogi, więc mama się go
pyta:
- Synku co się stało?
- Jechałem na rowerku i się wywróciłem.
- Ale przecież rowerek stoi w garażu i ma zepsute siodełko...
- No, ale to był rowerek pożyczony.
- I jak to się stało?
- Wjechałem na żwir i wpadłem w poślizg.
- Ale przecież dzisiaj rano widziałam, że wylali pod naszym blokiem
  asfalt, tam nie ma żwiru!
- No tak, ale ja wpadłem tak naprawdę w krzaki i się porysowałem.
- Kochanie przecież krzaki wycięli wczoraj wieczorem...
  Na to Jasiu zrobił wkurzoną minę i krzyczy:
- TO JEST MÓJ KOTEK I BĘDĘ GO PIERDOLIŁ KIEDY MI SIĘ SPODOBA !!!!!!!
%
- Mamusiu, mamusiu! Mogę ciasteczko?
- Ależ oczywiście synku weź sobie, leżą na stole
- Mamusiu, mamusiu ale ja nie mam rączek
- Nie ma rączek, nie ma ciasteczek
%
Córka do ojca:
- Tatusiu! Gdzie jest szmata?
- Poszła na zakupy, córciu.
%
Księżna Diana poszła do nieba. U bram wita ja święty Piotr i mówi:
- Wiem córo, że na ziemi byłaś księżną, ale tutaj w niebie wszyscy są
  równi, więc zdejmij tę koronę.
- To nie korona. To alufelga od Merca
%
Przyszedł Jasio ze szkoły i mówi do taty:
- Dostałem piątkę i w mordę!
- Za co dostałeś piątkę?
- Bo pani zapytała się mnie ile jest 7x6, a ja powiedziałem, że to jest
  42!
- A za co w mordę?!
- Bo pani zapytała się mnie ile jest 6x7!
  Tata: - Przecież to jeden chuj!
- Też tak powiedziałem!!
%
2 pedałów budzi się w łóżku. Jeden z nich nerwowo zrywa się i zaczyna się
ubierać.
- Kurwa, spóźnię się do pracy !
Drugi budzi się, przeciąga rozkosznie, i odzywa się:
- Kaziu, włóż mi paluszka do pupy.
- No co ty, za 15 minut mam być w robocie!
- Ale włóż mi jak mnie kochasz.
- No dobra ale szybko!
- Au....
- Kaziu, włóż mi 2 palce do pupy.
- Zwariowałeś! Właśnie ucieka mi autobus, zwolnią mnie!
- Ale włóż jak mnie kochasz.
- No dobra
- Au, au...
- Kaziu, włóż mi całą rękę do pupy.
- Chyba cię pojebało! Zwolnią mnie przez ciebie...
- Proszę, proszę, proszę
- No dobra......... ale co to, skąd tu u ciebie w dupie łyżwy?
- Happy birthday to you, happy birthday to you, happy birthday dear KAZIU,
  happy birthday to you.
%
Przychodzi pedał do lekarza i mówi:
- Panie doktorze. Proszę zobaczyć co mi się stało w tyłek. Wciąż mnie piecze
  i piecze.
- No, już ja was znam. Wy pedały ciągle tu przychodzicie i chcecie żebym
  wam w dupie grzebał, a was to podnieca.
- Nie, panie doktorze mnie na serio bardzo boli.
- Tak, jasne ;-) wszyscy tak mówicie.
- Przysięgam. Niechże się pan doktor nade mną zlituje i mi pomoże.
- No dobrze. Proszę się położyć na łóżku.
Pedał się położył i wypiął tyłek. Lekarz założył gumowe rękawiczki i
zaczyna mu grzebać w tyłku. Grzebie, grzebie i nagle poczuł coś ostrego i
chudego. Wyciąga, patrzy ze zdziwieniem a to czerwona róża.
Pedał się odwraca i mówi:
- To dla pana, panie doktorze.
%
W starej wieży na pustkowiu siedzą sobie nocą trzy wampiry i grają w
karty.
Grają grają, noc mija i zrobili się głodni. Jeden mówi:
- Grajcie we dwóch, ja idę coś wrzucić na ruszt.
Długo nie trwało i wrócił. Usta umazane krwią...
- Znacie tę wioskę na południe stąd?
- Mhm
- No to już jej nie ma. Wyssałem ich co do jednego...
Drugi wampir wstaje:
- Dobra, teraz wy grajcie a ja napełnię żołądek.
Długo nie trwało i wrócił. Usta umazane krwią...
- Znacie to miasteczko na zachód stąd?
- No...
- Nikt już tam nie mieszka, he,he..., be-ek!
Trzeci wampir wychodzi, rzucając w drzwiach:
- Teraz ja, niedługo wracam.
Wraca jeszcze szybciej niż tamci. Ociężale wchodzi do komnaty.
Twarz cała we krwi.
- A ty gdzie byłeś?
- Nigdzie. Wyjebałem się na schodach.
%
Żona chciała kupić mężowi jakieś zwierzę na urodziny. Wchodzi do sklepu
zoologicznego i pyta:
- Co jest najtańszego ?
- Żaba za 50 zł - odpowiedział sprzedawca
- Dlaczego tak drogo ?
- Bo ona świetnie robi laskę.
- To poproszę - powiedziała żona szczęśliwa, że żaba wyręczy ją w tym
"nieprzyjemnym" obowiązku.
Wieczorem dała mężowi żabę i poszła spać. Budzi się w nocy - męża nie ma
w łóżku a z kuchni dochodzą podejrzane odgłosy. Małżonka wchodzi do kuchni
i zastaje męża z żabą podczas lektury książek kucharskich.
- Co ty robisz baranie - pyta żona z właściwą niewiastom czułością
- Jak to co, jak tylko żaba nauczy się gotować ty wylatujesz.
%
Dwóch zawianych gości miało ochotę na drinka, ale mieli ze sobą tylko
dolara i parę centów. W końcu jeden z nich proponuje: -
Złóżmy się i kupmy sobie hot doga.
- Hot doga? A po kiego? Ja chcę drinka
- Otóż to. Zrobimy tak: kupimy hot doga, wyjmiemy z niego parówkę i
  przymocuję ją sobie do rozporka. Pójdziemy do baru, zamówimy drinki,
  wypijemy. Kiedy przyjdzie do płacenia, ty uklękniesz i  zaczniesz ssać
  parówkę, tak jakbyś robił mi laskę.  Barman nas wyrzuci i nie będziemy
  musieli płacić.
Jak uradzili, tak zrobili. Zamówili dwie whisky, wypili, odegrali
scenkę, barman ich wyrzucił i kazał nie wracać. Odstawili ten numer w 19
barach.
- Wiesz co? - mówi w końcu ten drugi - Zamieńmy się rolami,bo mnie już
  kolana bolą...
- Myślisz, że  jesteś w gorszej sytuacji ode mnie? Stary, ja zgubiłem
  parówkę w trzecim barze...
%
Po kilku nocach panna młoda skarży się matce:
- Wiesz mamo, już kilka nocy śpimy razem i nic, jeszcze się nie
  kochaliśmy
- Ależ córeczko, może jest zestresowany?
- Ale mamo, on tylko książkę czyta i wcale nie zwraca na mnie
  uwagi
- Wiesz córeczko, skoro on nie zwraca uwagi to może ja się
  położę zamiast ciebie i sprawdzę, o co chodzi.
I tak zrobiły. Mąż w łóżku czyta książkę, teściowa się kładzie
i leży, nagle mąż wsuwa rękę pod kołdrę i w majteczki zaczyna
rękę wkładać.
Wyskoczyła teściowa z łóżka i do córeczki:
- Ależ kochanie, chwilę leżałam i zaczął się do mnie dobierać
- Tak, tak..., palec zmoczy, kartkę przewróci i dalej czyta...
%
Do szkoły przyszedł nowy uczeń, Jasiu. Pani, chcąc przedstawić go dzieciom,
wypytuje o to co Jasiu robi w wolnym czasie, czy ma rodzeństwo, a może
jakieś zwierzątko.
Jasiu: Kiedyś mieliśmy pieska, ale go zabiliśmy. Tata mięsa nie je, ja
       mięsa nie jem, a z powodu psa nie będziemy mięsa kupować.
Pani : To może masz kotka?
Jasiu: Kiedyś mieliśmy kotka, ale go zabiliśmy. Ja mleka nie piję, tata
       mleka nie pije, a z powodu kota nie będziemy mleka kupować
Pani : Jasiu, tego już za dużo. Co się tam u was w domu dzieje? Jutro proszę
       przyjść do szkoły z mamą.
Jasiu: Kiedyś miałem mamę, ale ją zabiliśmy. Ja jeszcze nie dupczę ,
       tata już nie może, a z powodu sąsiada nie będziemy matki trzymać.
%
- Tatusiu, tatusiu dlaczego babcia jest taka blada?
- Nie gadaj tyle, zasypuj...
%
- Mamusiu, mamusiu, czemu spychamy ten samochód w przepaść?
- Cicho, synku, bo tatusia obudzisz...
%
- Tatusiu, dlaczego babcia biegnie zygzakiem ???
- Nie gadaj tyle, tylko podawaj naboje !!!
%
- Mamusiu, mamusiu, kiedy będziemy się znowu mogli bawić w piaskownicy?
- Jak tylko znajdę dla tatusia lepsze miejsce...
%
- Tatusiu, dlaczego ja nie mogę pić mleka jak inne dzieci?
- Nie gadaj tyle, gówniarzu, odbijaj flaszkę!
%
- Mamusiu, mamusiu, nie lubię dziadka!
- To zostaw na boku i zjedz kartofle.
%
- Mamusiu, mamusiu, dzieci nazywają mnie wampirkiem...
- Zamknij się, i jedz zupę, bo ci skrzepnie.
%
- Tatusiu, ja nie chce do Ameryki...
- Nie marudź gówniarzu, tylko wiosłuj ...
%
- Tatusiu, czy mamusia na pewno przyjeżdża tym pociągiem?
- Nie gadaj tyle tylko rozkręcaj tory.
%
- Mamusiu, to jajko jest nieświeże.
- Jedz, nie gadaj.
- Mamusiu, czy dzióbek też mam zjeść?
%
Student medycyny odbywa staż w Pogotowiu Ratunkowym. Odbiera
telefon,zgłoszenie do wypadku. Po chwili mkną w karetce - on,
pielęgniarka i oczywiście kierowca-sanitariusz. Stres, trema, wilgotne
dłonie... W pewnej chwili kierowca kurczowo łapie się dłońmi za gardło,
zaczyna charczeć i wybałuszać oczy. Pielęgniarka bez namysłu z całej
siły wali go w głowę walizeczką z medykamentami, po czym wszystko się
uspokaja. Student ze zdziwienia nie może wypowiedzieć słowa... Po chwili
sytuacja się powtarza: kurczowy chwyt za gardło, ochrypły głos, piana z
ust, wychodzące z orbit oczy... Znów w ruch idzie walizka i znów
kierowca zachowuje się normalnie. Student nie wytrzymuje:
- Co się Panu stało!? Może jakoś mogę pomóc?
- Eeee.... nie... ja tylko tak się z siostrą drażnię... no bo wczoraj
  jej mąż się powiesił.
%
Mama przychodzi po synka do przedszkola i widzi, że synek siedzi i jest
strasznie smutny:
- Co się stało syneczku? - pyta matka.
- No bo pani powiedziała, że mamy usiąść na nocniczki i zrobić grzecznie
  kupkę. A kto nie zrobi, to nie wyjdzie na podwórko się bawić - odpowiada
  synek.
- Ojej, syneczku i co? Nie mogłeś zrobić kupki?
- Nie, mamusiu, ja zrobiłem, ale Marek mi ukradł...
%
- Powiedz Jasiu, kto był największym rosyjskim poetą?
- Fuszkin.
- Puszkin Jasiu...
- No mówię - Fuszkin.
- P U S Z K I N !
- Choueua, co za glufia fizda... Nie widzis kulwo ze zęba nie mam?
%
Siedzą dwie jedenastolatki w piaskownicy:
- Mój tata ma dużego.
- Mój ma małego, ale tez boli.
%
Mąż wraca z delegacji. Cicho otwiera drzwi mieszkania. Z sypialni dobiega go
szmer. Podchodzi na palcach, uchyla drzwi i widzi ogromnego Murzyna
wiercącego się na jego żonie. Wściekły rozejrzał się za ciężkim przedmiotem.
Łapie oburącz krzesło i z całej siły uderza w goły tyłek Murzyna. Ten zwraca
ku niemu rozradowaną twarz krzycząc:
- Dzięki! Wlazł!!!
%
Stoją cztery zakonnice do chrzcielnicy i kapłan pyta się pierwszej:
- Czy kiedykolwiek dotykałaś penisa męskiego?
- Tak, palcem - odpowiada
- Włóż ten palec do wody święconej a będzie ci odpuszczone
Ksiądz pyta drugą:
- Czy kiedykolwiek dotykałaś penisa męskiego?
- Tak, ręka. - odpowiada
- Włóż tą rękę do wody święconej, a będzie ci odpuszczone
Kiedy trzecia zakonnica podchodzi do kapłana, czwarta się odzywa:
- Jak ona do tego włoży dupę, to ja się tego nie napiję!
%
Albina była w domu starców, gdzie zorganizowano wieczorek kabaretowy. I pan
wodzirej mówi:
- Panie to takie nieszczęśliwe... choć tylu macie panów. Ale to są panowie
  ATMOSFERYCZNI.
- Jak to atmosferyczni?
- Z przodu opad, z tyłu wiatry.
%
Przyjeżdża chłop wozem do wsi i woła:
- Węgiel przywiozłem!
Na to ciągnący wóz koń odwraca się i mówi:
- Tak, kurwa, ty przywiozłeś węgiel!
%
Jest piękny słoneczny dzień. na trawce opala się naga kobieta. Nagle
między jej nogami wykopuje się krecik, rozgląda się i pyta:
- ...Jeżyk...??
Cisza, więc podchodzi bliżej i pyta:
- .....Jeżyk...??
Cisza, więc podchodzi jeszcze bliżej, wącha i pyta:
- .... Jeżyk żyjesz????
%
Dzieci bawiły się klockami, mama przyszła i spuściła.
%
W barze siedzi młody mężczyzna i dziewczyna.
- Koleżanka się spieszy? - zagaduje mężczyzna.
- Nie, koleżanka się nie spieszy - przekornie odpowiada dziewczyna.
- Koleżanka napije się kawy?
- Tak, napiję się kawy...
- Koleżanka wolna?
- Nie, mężatka...
- Mężatka? A koleżanka może zadzwonić do domu i powiedzieć, że
została zgwałcona w barze?
- Tak, koleżanka może zadzwonić do domu i powiedzieć, że ją
zgwałcili 10 razy.
- 10 razy ?!
- Kolega się spieszy?
%
Zima. Do przydrożnego baru wchodzi kierowca tira. Siada przy barze i mówi:
- Poproszę setkę. Tfu! (spluwa na podłogę) Pierdolony matiz...
Barman się zdziwił, ale nalał mu setkę. Facet wychylił duszkiem i mówi:
- Barman, jeszcze seteczkę. Tfu! Pierdolony matiz...
Barman zdziwiony nalał setkę. Facet wychylił i mówi:
- Jeszcze jedna setka. Tfu! Jebany matiz...
Barman mu nalewa i pyta:
- Ok, niech pan zamawia, co pan chce, ale czemu za każdym razem pan spluwa i
przeklina jakiegoś matiza?
- Wie pan, co? - mówi kierowca - Zakopałem się w zaspie 30-tonową scanią i ni
chu-chu nie mogę wyjechać. Podjeżdża matiziak, wysiada kierowca i mówi, że
mnie wyciągnie. Ja mu na to: "panie, jak mnie pan wyciągniesz tym matizem, to
ja panu ze szczęścia laskę zrobię!". TFU! Pierdolony MATIZ!!!
%
- Małgocha! Zabawisz się ze mną w pieski?
- A jak się w to bawi Józeczku??
- Ty mi będziesz jaja lizać, a ja będę warczał!!
%
12-letni bliźniacy, Adam i Jakub, porównują prezenty, które otrzymali na
urodziny od rodziców.
- Zobacz Jakub, jak mnie kochają. Dostałem komputer, sprzęt hi-fi, rower,
  hulajnogę, nowy telewizor i nowe wideo, a ty?
- Ja dostałem tylko ten przerobiony przez matkę wełniany sweter po ojcu
  i ciepłe skarpety z wyprzedaży. Ale nie narzekam. To przecież nie ja
  umieram na raka - odpowiada bratu Adam.
%
Henryk ma 95 lat i mieszka w domu starców. Każdego wieczoru, po kolacji
Henryk wychodził do ogrodu, siadał na swoim ulubionym fotelu i wspominał
swoje życie. Pewnego wieczoru, 87-letnia Stefania spotkała go w ogrodzie.
Przysiadła się i zaczęli rozmawiać. Po krótkiej konwersacji Henryk zwraca
się do Stefanii z pytaniem:
- Wiesz o czym już całkiem zapomniałem?
- O czym?
- O seksie.
- Ty stary pierniku! Nie stanąłby ci nawet gdybyś miał przyłożony
pistolet do głowy!
- Wiem ale było by miło gdyby ktoś potrzymał go chociaż w ręce. I Stefania
zgodziła się. Rozpięła Henrykowi rozporek i wzięła jego pomarszczonego
fi**ka do ręki. Od tego czas co wieczór spotykali się w ogrodzie. Jednak
pewnego dnia Stefania nie zastała Henryka w umówionym miejscu. Zaniepokojona
(wszak w tym wieku o wypadek łatwo) poczęła go szukać. Znalazła Henryka
w najdalszym kącie ogrodu a jego fi**ka trzymała w ręku 89-letnia Zofia.
Stefania nie wytrzymała i krzyknęła ze łzami w oczach:
- Ty rozpustniku! Co takiego ma ta lafirynda czego ja nie mam?!
- Parkinsona...
%
Znaleziono zwłoki murzyna, w którego ktoś wpakował kilka magazynków z
pistoletu maszynowego. Szeryf przyjechał i rzecze w te słowa: "Już dawno
nie widziałem tak makabrycznego samobójstwa"
%
Osuszano jeziorko i znaleziono zwłoki murzyna, całe obwiązane
łańcuchem. Szeryf przyjechał, zobaczył i w raporcie napisał:
"...... to typowe dla tutejszych czarnuchów. Ukradł więcej
łańcucha niż mógł unieść i przez to się utopił"
%
Co powstanie z połączenia murzyna z ośmiornicą?
Dokładnie to nie wiadomo, ale na pewno będzie zajebiście zbierać bawełne
%
Listonosz odchodzi na emeryturę. Mieszkańcy jego rewiru postanowili
go pożegnać, każdy na swój własny pomysł.
Przychodzi do pierwszego domu, otwiera facet, bierze listy i wręcza
mu czek na 200zł. W drugim domu dostaje pudełko kubańskich cygar,
w trzecim butelkę dobrej whisky.
Przychodzi do czwartego, otwiera mu odziana skąpo, ponętna blondynka.
Patrzy na niego kocim wzrokiem i zaciąga do sypialni. Jeden, dwa...
piec orgazmów. Po wszystkim kobieta przygotowuje mu wspaniale  danie.
Na sam koniec podaje mu kawę i banknot dziesięciozłotowy.
Facet z lekka zdezorientowany drapie się po głowie.
- To co pani dla mnie zrobiła było wspaniale, ale po co mi
  te dziesięć złotych?
- Zastanawiałam się z mężem co panu dać w związku z odejściem
  na emeryturę. W końcu mąż powiedział: "Pierdol go, Daj mu dychę!". A
  posiłek sama wymyśliłam.
%
Płynie Prosiaczek z Puchatkiem łódką po jeziorze. Zachód słońca, cieplutko
zero wiatru, ptaszki śpiewają, kwiatki na brzegu kwitną...
Puchatek nagle JEB!  Prosiaczka w ryjek. Prosiaczek rymnął na dno łódki
i skamle przez wybite ząbki:
- Sa so? Sa so?
- A bo coś ku*** za pięknie było...
%
- Dlaczego Ryszard Rynkowski zmienia bieliznę raz na dwa tygodnie?
- Bo "dziewczyny lubią brąz ..."
%
Chłopak odprowadza swoją dziewczynę do domu po imprezie.  Kiedy dochodzą do
klatki, facet czuje się na wygranej pozycji, podpiera się dłonią o ścianę i
mówi do dziewczyny:
- Kochanie, a gdybyś mi tak zrobiła laseczkę...
- Tutaj? Jesteś nienormalny.
- Noooo, tak szybciutko, nic się nie stanie...
- Nie! A jak wyjdzie ktoś z rodziny wyrzucić śmieci, albo jakiś sąsiad i
  mnie rozpozna.. .
- Ale to tylko "laska", nic więcej... Kobieto...
- Nie! A jak ktoś będzie wychodził...
- No dawaj, nie bądź taka...
- Powiedziałam ci, że nie i koniec!
- No weź, tu się schylisz i nikt cię nie zobaczy, głupia.
- Nie!
W tym momencie pojawia się siostra dziewczyny. w koszuli nocnej,
rozczochrana i mówi:
- Tata mówi, że już wyrzuciliśmy śmieci i masz mu zrobić tą laskę do
  cholery, a jak nie, to ja mu zrobię. A jak nie, to tata mówi, że
  zejdzie i mu zrobi, tylko niech zdejmie rękę z tego kurewskiego domofonu,
  bo jest 3 w nocy do cholery!
%
Pewna arystokratyczna rodzina zaprosiła na przyjęcie starego generała.
Proponują mu herbatę, ale generał odpowiada flegmatycznie:
- Herbatę na przyjęciu ? Nie, bez sensu.
Myślą dalej i wymyślają, że przysuną fotel, żeby generał sobie usiadł. Na tę
propozycję generał znów flegmatycznie odpowiada:
- Siedzieć, na przyjęciu, bez sensu.
I rodzina dalej wysila się czym by tu generała zadowolić. W końcu
decydują, że wyślą hrabinę, żeby zabawiła generała. Podchodzi hrabina
i mówi:
- Panie generale, pozwoli pan, że opowiem panu zagadkę.
- Zagadka, na przyjęciu, to może mieć sens.
- Co to jest - małe szare w dziurze?
Generał, po chwili namysłu, odpowiada:
- Chuj w piździe
- Nie panie generale, to mysz.
- Mysz w piździe? BEZ SENSU.
%
Rzeźnik miał syna, mało rozgarniętego, ale jedynego, wiec chciał mu
przekazać dorobek życia.
Prowadzi go do fabryki i mówi:
- Zobacz tu jest maszyna, wkładasz do niej barana, wychodzi parówka,
  kapujesz?
- Nie!
- No co tu do nierozumienia, baran, maszyna, parówka - kapujesz?
- Nie.
- No ja pierdolę - patrz tutaj: tu wkładasz barana.
  Chodź na drugą stronę - widzisz ? wychodzi parówka. Kumasz?
- Nie, ale tato, a jest taka maszyna gdzie wkłada się parówkę a wychodzi
  baran?
- Tak, KURWA! Twoja matka.
%
Pieści chłopak - dziewczynę.
On: - Kochanie, czy ty masz piersi?
Ona: - Głupie pytanie, oczywiście że mam!
On: - To czemu nie nosisz ?
%
Pewnego razu, w latach powiedzmy 60 tych, zorganizowano na dworze Królowej
Matki raut dla ambasadorów i innych dyplomatów. Królowa uprzejmie gawędziła
sobie z ambasadorem Francji, kiedy nagle puściła bąka. Zmieszała się i
zaczerwieniła, ale ambasador Francji wstał i mówi:
- Bardzo Państwa przepraszam, czuje się dziś nie najlepiej i stąd moje
nieprotokólarne zachowanie.
Wszyscy odetchnęli z ulgą, że tak szybko i taktownie wybawił Królową z
niezręcznej sytuacji.  Królowa zaczęła pogawędkę z ambasadorem Niemiec znowu
puściła bąka, ale Niemiec pomny zasług poprzednika szybko oznajmił, że jadł
dzisiaj wurst na obiad i stad te odgłosy, i że bardzo przeprasza itd.  Znowu
ulga i ciche gratulacje, że taktownie i zręcznie wybawił Królową. Za parę minut
królowa zaczęła kręcić się na zydelku i znowu puściła bąka. Na to wstaje
ambasador ZSRR i gromkim głosem oświadcza:
- TRZECIE PIERDNIECIE KRÓLOWEJ MATKI, ZSRR BIERZE NA SIEBIE
%
Przychodzi elegancka dama do salonu Mercedesa. Podchodzi do
najnowszego sportowego kabrioleta i pochyla się, aby dotknąć
skórzaną tapicerkę. Jednak przy schylaniu się puściła niechcący
głośnego bąka. Od razu się wyprostowała i rozgląda się w koło czy nikt
tego nie słyszał. Patrzy, a tuż za nią stoi sprzedawca. Pyta się go
więc lekko zawstydzona:
- Przepraszam, ile kosztuje ten samochód?
- Proszę pani - odpowiada z lekkim uśmiechem sprzedawca
  ledwo pani dotknęła te auto, a już się pani spierdziała.
  Jak pani podam cenę, to się pani zesra...
%
Przyszedł zajączek do burdelu i koniecznie chciał sobie pociupciać.
- Ale wszystkie panienki są teraz zajęte - mówi burdelmama - Tylko wężyca
  jest wolna.
- Dobra, niech będzie wężyca. taką mam ochotę, że muszę coś przelecieć.
Zajączek wchodzi do pokoju wężycy, a ta niezastanawiając się wiele połknęła go.
Ale zaczęła kombinować:
- To była zakąska. czy klient, zakąska czy klient, eee,
  o tej porze to chyba klient - i wypluła go.
Zajączek otrzepał się i mówi:
- A ty, mała, jak bierzesz do buzi, to uważaj
%
Siedzi facet w barze a przy sąsiednim stoliku samotna kobieta. Taaka laska!
"Ale piękna kobieta" - myśli sobie. Podejdę do niej i zagadam.  Ale co
jej powiem? Na pewno cos wymyślę. Tylko żebym się nie zbłaźnił. Nie no,
nie pójdę. Jestem taki nieśmiały. Ale ona jest taka piękna, musze ja poznać!
Powiem jej, że zakochałem się od pierwszego wejrzenia.  Eee tam, na pewno mnie
wyśmieje. To może postawie jej drinka i rozmowa sama się potoczy? Akurat, taka
laska nie zwróci uwagi na takiego szaraka jak ja.  Ale to moja wielka szansa
musze ja wykorzystać! Gdybym tylko wiedział jak zacząć..."
W tym momencie kobieta wstała od stolika i zniknęła za drzwiami. "Uff, no to
problem z głowy. Przynajmniej nie musze się juz męczyć". Ale po chwili babka
wraca i znów siada przy stoliku obok. "Tak, wróciła! To znak, że jesteśmy sobie
pisani, Bóg mi ją zesłał!  Zagadam do niej, nie ma się czego bać. Żebym tylko
wymyślił cos mądrego. OK stary, bierz się w garść i ruszaj."
Gość wstaje, podchodzi do kobiety i pyta:
- Srałaś?
%
Idzie sobie kobieta z dwójką dzieci ulicą. Nagle podchodzi do niej jakiś
facet i pyta:
- Czy to są pani dzieci?
- Tak - odpowiada kobieta
- Aha, bliźniaki pewnie...
- Nie dziewczynka ma 12 latek, a chłopiec 7. Dlaczego myśli pan że to są
  bliźniaki?
- Po prostu nie mogę uwierzyć, że ktoś przeleciał panią dwa razy.
%
Przychodzi 3 pedałów do lekarza i skarżą się, że chyba mają
nadwrażliwość odbytu. Lekarz mówi, że musi to zbadać. Bierze pierwszego
gościa, każe mu zdjąć spodnie i się pochylić, potem wkłada mu między
pośladki drewnianą szpatułkę lekarską i pyta:
- Co pan czuje?
- 40-letni jesion, który przeżył dwa pożary lasu, z okolic
  Suwałk, ścięty dwa sezony temu, obrobiony w tartaku koło Białegostoku,
  wykończony niemieckim papierem ściernym o ziarnie...
- Dość! Ma pan wrażliwy odbyt, ale zobaczymy jak reszta.
Wchodzi drugi pacjent, sytuacja się powtarza, tylko lekarz ładuje mu
między pośladki stetoskop i pyta:
- Co pan czuje?
- Niskoprocentowa ruda żelaza ze złóż północnej Szwecji,
  wydobyta około 5 lat temu, przetopiona w hucie w Zagłębiu Ruhry, z
  niewielkim dodatkiem manganu, tytanu i...
- Dość! Ma pan wrażliwy odbyt, ale jeszcze sprawdzę ostatniego z was.
Wchodzi trzeci koleś, zdejmuje spodnie, pochyla się, lekarz
wkurzony chlusnął mu w tyłek kubek gorącej herbaty, a on na to:
- Oj, oj, oj!
- Co, gorąca?!
- Nie, gorzka!
%
Pierwszy rok na Akademii Medycznej. Profesor kończy wykład i zadaje studentom
pracę domową:
- Proszę państwa jutro zajmiemy się badaniem kału. Proszę wziąć słoiczki i
niech każdy z państwa je wypełni odpowiednią zawartością.
Następnego dnia studenci przychodzą na wykład z kałem w słoikach.  Niestety
jeden gość zapomniał. Biedny bał się ochrzanu od profesora, więc szybko pobiegł
do toalety i narobił do słoika.  Przychodzi zadowolony na salę wykładową i
siada na miejscu.  Profesor zaczyna sprawdzać czy każdy przyniósł wypełniony
słoik.  Podchodzi w końcu do zapominalskiego studenta i patrzy na słoik, który
jest cały zaparowany, gdyż zawartość jeszcze nie zdążyła ostygnąć.
Pyta się go:
- Proszę pana a co to jest
- No jak to co panie profesorze to jest moja praca domowa.
Na co profesor odpowiada:
- O nie, nie mój drogi to jest zerżnięte na przerwie.
%
Chłopczyk z dziewczynką bawili się. W pewnym momencie dziewczynka pyta:
- Jasiu co to jest penis?
- Nie wiem - odpowiedział Jaś i w tym momencie mama zawołała go na obiad. Po
  obiedzie chłopak poszedł spytać ojca co to jest penis. Ojciec wyjął swojego
  członka, pokazuje synowi i mówi:
- To jest penis, w rzeczy samej to jest perfekcyjny penis.
Jaś wyszedł i poszukał dziewczynki. Zabrał ją w ustronne miejsce, po czym
wyjął członka i mówi:
- To jest penis, a gdyby był parę centymetrów krótszy to byłby to perfekcyjny
  penis.
%
Synek wszedł do sypialni rodziców w momencie gdy ojciec zakładał prezerwatywę.
Próbując ukryć swą erekcję ojciec położył się na łóżku i zagląda pod nie.
- Co ty robisz tato?
- Emmm... szukam kota, widziałem że wchodził pod łóżko.
- I co, chcesz go wyruchać?
%
Pewna kobieta była w ciąży i miała urodzić trojaczki, ale jej facet postanowił
że nie ma zamiaru brać sobie na głowę bachorów i ją zostawił, zabrał również
samochód także kobieta musiała piechotą iść do szpitala.
Po drodze przechodziła jakąś ciemną alejką i jak to w ciemnych alejkach bywa
napadnięto ją i postrzelono w brzuch...
Karetka na szczęście zdążyła przyjechać, a kobietę i dzieci odratowano.
16 lat później córka przychodzi która urodziła się jako pierwsza przychodzi do
matki i mówi:
- Mamo, mamo wysikałam pocisk!
Więc matka opowiedziała jej co wydarzyło się 16 lat temu.
Po jakimś czasie przychodzi druga córka:
- Mamo zobacz wysikałam pocisk...
I jej też matka opowiedziała historię sprzed 16 lat.
Na końcu przychodzi najmłodsze dziecko - chłopiec, a mama na to:
- Co ty pewnie też wysikałeś pocisk?
- Nie ale waliłem konia i zastrzeliłem kota!
%
To, że mnie jebiesz, kiedy mam okres, mi nie przeszkadza.
To, że mnie liżesz, kiedy mam okres też mi nie przeszkadza.
Ale to, że biegasz z zakrwawioną mordą i straszysz
nasze dzieci to już przesada.
%
Koleś nienawidził swojej teściowej. Wybrał się do sklepu
ze zwierzętami i poprosił o jakieś dzikie zwierze.
Sprzedawca nie miał takich ale zaproponował mu bardzo wściekłe pelikany.
Koleś kupił dwa. Gdy wrócił do domu wydaje polecenie:
- Pelikany na krzesło!
Pelikany posiekały krzesło w drobny mak. Następnie powiedział:
-Pelikany na stół!
Pelikany posiekały stół na kawałki.
Nagle wchodzi teściowa i mówi:
- Na chuj ci te pelikany...
%
Idzie gościu ulicą w nocy i słyszy, że w krzakach się walą.
Podchodzi bliżej, a tu parka się dupi i jeszcze dziesięciu facetów czeka
w kolejce.
Gościu pyta: "można też?"
- Jasne, stawaj do kolejki, ona wszystkim daje!
W końcu się doczekał. Nagle w środku numeru coś go oślepiło. Patrzy,
a tam Policjant z latarką.
- Co pan tu robi?
- Dupię się z żoną.
- Przepraszam, tego nie mogłem wiedzieć.
- Ja też nie, dopóki pan z tą latarką nie przyszedł.
%
Na wiejskim weselu doszło do bijatyki.
Wkrótce odbywa się proces sądowy.
Sędzia pyta jednego z gości obecnych na weselu:
- Niech pan opowie jak było.
- Tańczę sobie z panna młodą jeden taniec, drugi, trzeci,
  czwarty, piąty, zaczynamy się dobrze bawić, a tu nagle
  pan młody podchodzi zdenerwowany i mnie obraża.
  Odpaliłem mu, żeby się odwalił i tańczymy dalej...
  Nagle pan młody wziął zamach nogą i... jak nie kopnie pannę młodą między nogi!
Sędzia:
- Uuuu... To musiało boleć!
- Jeszcze jak, panie sędzio! Trzy palce mi połamał!
%
Przychodzi chłopak do spowiedzi:
- Proszę księdza uprawiałem seks oralny.
- O ciężki grzech. A z kim?
- Nie mogę księdzu powiedzieć .
- Może z Kryśką od Zarębów?
- Nie
- A może z Kaśką od Kowali?
- Nie
- Powiedz bo rozgrzeszenia nie dostaniesz!
- No naprawdę nie mogę proszę księdza.
- To może z Zośką od Graboszy?
- Nie
- Idź nie dam Ci rozgrzeszenia.
Wychodzi chłopak z kościoła - czekają na niego kumple:
- I co? Dostałeś rozgrzeszenie?
- Nie. Ale namiarów parę mam.
%
Przychodzi facet do spowiedzi i mówi, że zgwałcił nieletnią.
Ksiądz wyrozumiale:
- Pewnie ona Ciebie, mój synu, sprowokowała...
- Tak, proszę księdza.
- Odmów dziesięć zdrowasiek i masz rozgrzeszenie.
Przychodzi drugi facet i mówi, że zgwałcił staruszkę.
Ksiądz wyrozumiale:
- Pewnie to był jej ostatni raz w życiu, więc zrobileś dobry uczynek, synu.
- Tak, proszę księdza.
- Odmów dziesięć zdrowasiek i masz rozgrzeszenie.
Przychodzi trzeci facet:
- Zgwałciłem księdza z sąsiedniej parafii !
Ksiądz - waląc pięścią w konfesjonał: Pamiętaj, tu jest twoja parafia!
%
Przychodzi facet zadowolony krzycząc do żony:
- Ziuta, wygraliśmy w totolotka, pakuj się!
- A co wyjeżdżamy?
- Nie, wypierdalaj!
%
Dwie młode dziewczyny rozmawiają ze sobą:
- Jaki piękny łańcuszek ! Ile dałaś za niego ?
- A, z pięć razy...
%
Nauczyciel w szkole pyta uczniów co to jest rarytas.
Małgosia wstaje i mówi: mandarynki w czasie PRL-u były rarytasem.
Nauczyciel mówi "Dobrze, siadaj".
Zosia wstaje i mówi, że dobry samochód tez czasami jest rarytasem.
Nauczyciel: "Dobrze, siadaj".
Jasio wstaje i mówi, że szesnastoletnia dupencja to też rarytas.
Nauczyciel zmieszany każe mu usiąść i mówi "pała".
Na drugi dzień Jasiu spóźnił się, wbiega do sali i biegnie na sam koniec
sali i siada w ostatniej ławce. Nauczyciel woła Jasia do siebie i pyta
"Czemu usiadłeś na końcu sali?", a on odpowiada "Mój tato powiedział, że
jak dla pana 16-letnia dupencja to nie rarytas, to Pan jest pedał
i mam się trzymać od Pana z daleka".
%
Przychodzi 16-letnia blondynka do mamy i mówi:
- Mamo mamo czy to prawda, że dzieci się rodzą tędy,
  gdzie mężczyźni wkładają swoje członki?
- Tak, córeczko - odpowiada ucieszona matka, że nie będzie musiała
  jej tego tłumaczyć. Córka na to:
- A przy porodzie nie powybija mi zębów?
%
W firmie na biurku jednego gościa dzwoni telefon...
- Przynieś mi skurwysynu tej kawy! Ale szybko!
Z drugiej strony odzywa się gniewny męski glos:
- Wybrałeś chyba zły numer! Wiesz z kim rozmawiasz?!
- Nie! Ale co z tego?
- Z Dyrektorem Naczelnym Debilu!
Chwila ciszy...
- A ty, wiesz, z kim rozmawiasz?
- Nie.
- No i dobrze.
%
Szpital. Sala operacyjna, operacja prostaty...
Doktor:
- Siostro, proszę poprawić penisa.
..........
- Tak... Bardzo dobrze... A teraz pacjentowi...
%
Rozmawia dwóch znajomych w Nowym Roku na zajebistym kacu:
- No i co tam stary, jakieś postanowienia na ten Nowy Roczek?
- Nooooo, wiesz, samochód ma juz rok, zaczyna się sypać, trza by kupić
  jakąś nówkę... Baby ciągle te same, kurwa, dobrze by było je zmienić na
  inne, ile można te same bzykać. Jeszcze bym wyjebał na jakieś dwa tygodnie na
  Seszele bo mi się tu nudzi u nas. A i przydałoby się skończyć z trawą i
  koksem bo za bardzo się jebie we łbie...
- Noooo to musisz się wziąć ostro do roboty... Aaaaaaaaa a co z basenem,
  wspominałeś kiedyś że se wypierdolisz taki piętrowy ze zjeżdżalnią i
  sauną pod zajebistym dachem.
- No ni chuja.. Byli panowie z gminy i nie wiem jak u ciebie, ale u mnie na
  plebanii za domem jest teren podmokły wiec dupa z tego...
%
Do więzienia trafił gość za jakieś tam drobne malwersacje. Został przydzielony,
z braku miejsc, do celi ze skazanymi na długoletnie wyroki więźniami. Wchodzi,
a tam na ośmiu wyrach siedzi jedenastu wytatuowanych, nieogolonych,
muskularnych klientów. Patrzą na siebie i po chwili herszt celi wstaje i mówi:
- Słuchaj no koleś, w tej celi obowiązują pewne przepisy. Wybieraj: albo cię
wszyscy zerżniemy w dupę, albo wydłubiemy ci jedno oko.
W tym momencie gościu zaczyna walić w drzwi i krzyczeć:
- Strażnik, strażnik dlaczego posadziliście mnie z samymi ciotami? Zabierzcie
mnie do normalnych facetów.
Wku**ny herszt podchodzi i z gniewnym wyrazem twarzy pyta:
- Dlaczego ty gnoju uważasz nas za cioty?
- A bo jakoś nie widzę wśród was jednookich.
%
Ojciec odwozi 10 letnią córkę rano do szkoły, trochę im się spieszy. Stojąc na
światłach córka zauważa dwa pieski kopulujące ze sobą i pyta: "Tatusiu co te
dwa pieski robią?" Tatuś nie chcąc się wdawać w dłuższe wyjaśnienia odpowiada:
"Córeczko widocznie ten piesek na górze poparzył sobie łapki na rozgrzanym
asfalcie a ten piesek na dole pomaga mu, odprowadzając go do domu". Córka
westchnęła i stwierdziła: "To tak jak w życiu, próbujesz komuś pomóc a on
pierdoli cię prosto w dupę".
%
Sąd. Sprawa rozwodowa. Sędzia pyta powódkę:
- Dlaczego chce się pani rozwieść?
- To przez to, że mój mąż ma członka długości 50 centymetrów.
- Hmmm... pani wybaczy, ale wydaje mi się, że większość kobiet byłaby
  wniebowzięta. Czy naprawdę pani to przeszkadza?
- Tak.
- A jak długo są państwo małżeństwem?
- 15 lat
- Przez piętnaście lat to pani nie przeszkadzało a teraz nagle przeszkadza?
- Bo teraz to on mnie nim wyłącznie bije.
%
Hrabia do hrabiny:
- Czy byłabyś skłonna odbyć ze mną stosunek?
- Nie...
- A czy mogłabyś się położyć to ja bym odbył?
%
Dzwoni telefon:
- Dzień dobry, czy mogę z Jolą?
- Niestety małżonki nie ma w domu.
- To wiem, jest u mnie, ja się pytam czy mogę.
%
Przychodzi facet do banku. Podchodzi do okienka i mówi:
- Chcę kurwa założyć rachunek w tym pierdolonym banku!
  Pracowniczka banku:
- Słucham?!
- Chcę kurwa założyć rachunek w tym pierdolonym banku! Głucha jesteś?!
- Proszę Pana, proszę trochę grzeczniej! Bo zawołam kierownika!
- Bardzo dobrze! Już! Wołaj tego kutasa!
  Przychodzi kierownik:
- W czym mogę panu pomóc?
- Chce tylko kurwa założyć jebane konto w tym pierdolonym banku, bo
  odziedziczyłem 2 miliony dolarów.
  A kierownik, spoglądając na podwładną:
- I TA STARA KURWA PANU W TYM PRZESZKADZA?!
%
Nawalony facet wtacza się o trzeciej nad ranem do domu wlekąc ze sobą równie
nawalonego kumpla. Wściekła żona zaanonsowała:
-Za karę nie dam ci przez miesiąc! Koledze też nie!
%
Pewien kierowca po długich namowach zony zgodził się zabrać ją w trasę.
Stoją sobie w długaśnej kolejce na granicy, gdy nagle drzwi otwiera tirówka
i pyta:
- Fleta za dychę?
- Poszła stąd - rzuca zdenerwowany kierowca i zapada chwila krepującej ciszy.
Po chwili żona się odzywa:
- Może trzeba było wziąć małemu tego fleta?
%
Mały Jasio nie umie jeszcze dobrze mówić, ale już nieźle przeklina.
- Jasiu, ząbków jeszcze nie masz, a już tak brzydko mówisz - zwraca mu uwagę
ciocia.
Na to Jasio, wskazując paluszkiem na swój ledwie kiełkujący ząbek z przodu:
- A ten to chuj?
%
Ślepy chciał się zatrudnić w tartaku. Na to szefowa mówi:
- Ale pan jest ślepy, pan nie może.
Ale koleś nie odpuszcza, mówi że jest specjalistą. Kobieta pomyślała i zrobiła
mu test: wzięła kawałek deseczki i ślepy miał odgadnąć jakie to drewno.
Koleś wącha i mówi:
- Trzy dni temu ścięty.
Kobieta zdziwiona dała mu następny kawałek drewna. Ślepy znowu wącha i mówi:
- Buk. Powąchał jeszcze raz i rzekł: pięć dni temu ścięty.
Kobieta sprawdziła jeszcze kilka razy i w pewnym momencie się już wkurzyła,
wzięła miotłę, złamała kij, wsadziła sobie do pizdy, zakręciła dwa razy i dała
mu. koleś wziął, powąchał i odrzekł:
- Kuter rybacki 18 wieczny.
%
Śniło mi się, że Pamela Anderson pomaga mi kleić samolot. Pracowaliśmy tak
długo, aż obudziłem się ufajdany klejem...
%
Przychodzi facet do adwokata:
- Pamięta pan, mecenasie, ile milionów dolarów dostał koleś, który wytoczył
sprawę Marlboro za to, że zachorował na raka?
- Nooo... sporo... kilkadziesiąt.
- A ile dostał gościu, który oskarżył McDonaldsa, że po hamburgerach roztył
się jak świnia?
- Noooo... kilkanaście.
- Ja tez chciałem wytoczyć sprawę...
- Komu?
- Polmosowi Lublin. Za te wszystkie brzydkie baby, które wyruchałem po
Żołądkowej Gorzkiej...
%
! Audycja Radiowa !
Występują:
R: - redaktor
F: - facet
Ż: - żona faceta

R: Dzień dobry panu!
F: Dzień dobry!
R: Dzwonię do pana z Radia Zet. Proszę powiedzieć nam (jest pan na fonii),
   jakie dwie najintymniejsze rzeczy robił pan tego ranka? Jeżeli pan powie, to
   wygra zestaw mebli kuchennych.
F: Kochałem się z moją żoną.
R: Bardzo dobrze. To jedną rzecz już mamy. Proszę powiedzieć nam, gdzie pan się
   kochał z żoną?
F: W kuchni.
R: Mamy więc już dwie najintymniejsze rzeczy, jakie pan robił tego ranka.
   Zestaw mebli kuchennych jest już prawie pański. Jeszcze musimy
   zadzwonić do pana żony i jeżeli ona potwierdzi pańskie słowa, to wygrali
   państwo konkurs!
(Redaktor dzwoni teraz do żony tego faceta)
R: Dzień dobry pani!
Ż: Dzień dobry!
R: Dzwonię do pani z Radia Zet. Wcześniej rozmawiałem z pani mężem i zapytałem
   go, jakie dwie najintymniejsze rzeczy robił tego ranka.
   Jeżeli potwierdzi pani to, co powiedział mąż, to wygrali państwo zestaw
   mebli kuchennych! Proszę więc powiedzieć nam, jakie dwie najintymniejsze
   rzeczy robiła pani tego ranka?
Ż: (po chwili wahania i namowach męża na antenie radia):
   Kochałam się dzisiaj rano z mężem.
R: Bardzo dobrze - mąż powiedział nam to samo. Proszę nam jeszcze powiedzieć
   gdzie?
Ż: O nie, tego już nie powiem!
F: (włącza się do rozmowy): Kochanie powiedz panu redaktorowi, ja już wcześniej
   powiedziałem, bardzo cię proszę!
R: Jeżeli pani powie gdzie i będzie się zgadzało z tym, co powiedział mąż, to
   przypominam, że wygrają państwo zestaw mebli kuchennych
F: Kochanie, no powiedz panu redaktorowi, gdzie - ja już mu wcześniej
   powiedziałem, nie wstydź się!
Ż: (po chwili wahania): w pupę....
Teraz w radiu nastąpiła konsternacja. A potem wszyscy ze śmiechu
na glebie. Po chwili:
R: Bardzo dobrze! Wygrali państwo zestaw mebli kuchennych!
%
Przy skrzyżowaniu siedzi na koniu strażnik miejski. Z naprzeciwka w jego
kierunku jedzie na rowerku mały chłopiec. Strażnik woła go do siebie.
- E, mały chodź no tu.
Chłopczyk podjeżdża, a strażnik pyta:
- Święty Mikołaj przyniósł ci ten rower?
- Tak - odpowiada chłopczyk.
- To napisz mu, żeby w tym roku przyniósł ci lampkę do tego
roweru.
I zadowolony z siebie ukarał młodego mandatem za 50 złotych.
- A pan to od Mikołaja dostał tego konika? - pyta dziecko.
- Tak - odpowiada strażnik miejski.
- To niech pan napisze Mikołajowi w tym roku, żeby kutasa montował
konikowi miedzy nogami, a nie na grzbiecie.
%
Żona do męża:
- Idź kupić bułki.
- Ile mam kupić?
- No nie wiem, tyle kup, żeby starczyło na kolację i śniadanie.
Mąż zirytowanym głosem:
- Jak kupię za mało albo za dużo, to znów będzie awantura. Powiedz,
  ile mam kupić.
Żona (z zalotnym spojrzeniem):
- Kup tyle bułek, ile razy się wczoraj kochaliśmy.
Mąż poszedł do sklepu. Staje przed ekspedientką i mówi:
- Poproszę siedem bułek. Albo nie, pięć bułek, loda i kakao.
%
Świeżo osadzony więzień drze się zza krat:
- Jestem niewinny! Niewinny!
Na to z sąsiedniej celi:
- No, to już niedługo, kwiatuszku - jutro bierzemy prysznic...
%
(_podobno_ autentyczna sytuacja z samego końca lat 80.)
Świeżo upieczony student wsiada do taksówki przy Dworcu Głównym w Poznaniu
i zamawia kurs:
- Św. Rocha, akademiki.
a kierowca na to:
- Do tartaku?
- Nie, akademiki na Św. Rocha.
- Aaa, czyli jednak do tartaku!!!
- Do jakiego tartaku?!?!?!
- Panie, oni się tam tak pierd**lą, że aż wióry lecą!
%
